bafinko właśnie o tym pisałam, o tych ziołach na które podałaś przepisy na mieszankę...
Natomiast co wyżej zacytowałaś, to nie wiem czy czasem nie można zrobić sobie takimi wspomagaczami krzywdy...bo skoro mowisz że masz pco, (ja także) to przecież poziom LH jest cały czas wysoki...a zwłaszcza jest zachwiany stosunkek lh do fsh...także nie wiem na czym miało by to polegać...tu już taka nie byłabym pewna i zdeecydowana na używanie takiego leku czy wspomagacza bez opinii ginekologa, żeby więcej złego jak dobrego z tego nie było.
Natomiast te zioła to są naturalne, ziołe raczej nie zaszkodzi, byleby pić tyle ile zalecają...wiem że moje forumowe koleżanki 2 zaszły te które akurat pamiętam a ja sama czułam po nich poprawę...ale tych mieszanek jest sporo i teraz nie wiem która mi nektarynka wysłała
najlepiej poczytaj na boćku lub u nas na ziłopijkach
mama05 oj bardzo....nawet już nie chce mi się o tym ględzić, dlatego już tak rzadko piszę....
a ja jak piłam te zioła to od pierwszego cyklu czułam już poprawę.
Natomiast co wyżej zacytowałaś, to nie wiem czy czasem nie można zrobić sobie takimi wspomagaczami krzywdy...bo skoro mowisz że masz pco, (ja także) to przecież poziom LH jest cały czas wysoki...a zwłaszcza jest zachwiany stosunkek lh do fsh...także nie wiem na czym miało by to polegać...tu już taka nie byłabym pewna i zdeecydowana na używanie takiego leku czy wspomagacza bez opinii ginekologa, żeby więcej złego jak dobrego z tego nie było.
Natomiast te zioła to są naturalne, ziołe raczej nie zaszkodzi, byleby pić tyle ile zalecają...wiem że moje forumowe koleżanki 2 zaszły te które akurat pamiętam a ja sama czułam po nich poprawę...ale tych mieszanek jest sporo i teraz nie wiem która mi nektarynka wysłała
najlepiej poczytaj na boćku lub u nas na ziłopijkach
mama05 oj bardzo....nawet już nie chce mi się o tym ględzić, dlatego już tak rzadko piszę....
a ja jak piłam te zioła to od pierwszego cyklu czułam już poprawę.
Ostatnia edycja: