Dziękuję Wam bardzo za rady.
Moja bratowa, która jest pielegniarką z dużym stażem załatwiła mi kontakt z gin ,który też ma specjalizację z endokrynologi. Piszę że załatwiła,bo ta Pani Dr przyjmuje tylko prywatnie,ale dzięki temu że moja bratowa z nia pracuje to jestem konsultowana bezpłatnie. Jest tu tylko problem z badaniami których w tej syt nie zrobie na NFZ i muszę je robic prywatnie , a same wiecie jakie te badania sa drogie.
Powiedziałam mojej bratowej o tym,ze może warto sprawdzic czy mam owulację przed wzięciem duphastonu,bo juz gdzies o tym czytałam,że on może zablokowac mi owulację. Na co ona na mnie nawrzeszczała,żebym w takim razie leczyła się przez internet i żebym nie zawracała jej D.
Tak więc tyle w kwesti robienia sobie usg czy jest owulacja.
Poszłabym z tym do tej Pani Dr , ale jest mi głupio,zawracać jej głowę,bo po reakcji bratowej nie chcę żeby Pani dr poczuła się że jej nie ufam. Ufam. Ale taka mam naturę,że wszystko musze sama sprawdzic i doczytać.
Myslałam o tym,zeby pójśc państwowo do gin,i przedstawić swoja historię. Zawsze co dwie głowy to nie jedna. Poza tym,jesli Pani Dr zleci mi jakies badania to będę mogła je zrobić na NFZ,a nie płacić z własnej kieszeni. Dodatkowo może da mi zlecenie na to usg o którym mówicie.
A czy wykonanie testów owulacyjnych nie wystarczy?
A powiedzcie mi taką rzecz czy Luteina to to samo co Duphaston?
Może jest jeszcze cos jeszcze co mogłabym wziąć a co pomogłoby zajść?
wiecie jak to jest z lekarzami-oni zawsze każą czekać-a mnie nie uśmiecha sie czekać

...same wiecie jak to jest....

Pozdrawiam
M