Hej dziewczyny!
wreszcie oddałam bazę danych do statystyka i mam wreszcie chwilę czasu, żeby coś napisać... taaa... chyba miałam... syrena się włączyła...
-----
10 minut póżniej
aisa - jeśli faktycznei jest tak jak piszesz to DZIEWCZYNO - WEŹ SIĘ ZA SIEBIE!!! Basia Cię potrzebuje, mimo, że nie masz siły. Rozumiem, że na początku nie chciałaś leków, bo myślałas, że samo przejdzie - jak widać nie przechodzi

Te leki naprawdę pomagają...Także teraz marsz do psychiatry (bez skierowania), może do psychologa, pogadaj też od serca z mężem, rodzicami, przyjaciólłmi. Zobaczysz - niedługo na Wami zaświeci słoneczko!!!
kasiajanicka - gratulujemy zębolka i szczerze wpółczuję przebojów w pracy. Będzie dobrze - musi być!!!!!!!!
Zazdroszczę tym z Was, które mogą z kimś brzdąca zostawić i gdzieś wyskoczyć - do kina, na zakupy, etc... Agatka od swojego 3 mż na widok kogokolwiek innego niż ja czy mąż - RYK. Teraz jest trochę lepiej - jak ją trzymamy na rękach czy sama się bawi to nawet sie do obcego uśmiechnie, ale nie daj Boże, żeby ktoś podszedł zbyt blisko, albo chciał wziąć na ręce - histeria murowana
Perfecta - ja mam chuste, ale chwilowo nie uzywam , bo u nas ciagle snieg i lod na chodnikach i boje sie, ze strace rownowage....
ewus - masz super lobuziakow!!!
koriander - super ze kolega tak szybko wraca do formy - oby tak dalej!!!!!!!