reklama

Styczen 2011

reklama
hej dziewczynki

staram się Was podczytywać ale czasu ciągle brak. :-(

chyba i mnie dopadł jakiś kryzys bo ewidentnie skończyła mi się energia. Wszystko mnie denerwuje i zaczynam ryczeć z byle powodu.

nawet nie wiedziałam, że Ribi znowu w szpitalu. :-(
 
dzięki, za rady zjałam tą pomidorówkę zobaczymy jak mały to zniesie:)

Kate - to super pocieszyłaś mnie, mówiąc, że poprostu to znaczy że silny bedzie, on już na początku mocno sciskał dłonie w piąstki, wierzę, że tak będzie, znaczy niby pediatra nic nie podejrzewa, ale chce żeby zobaczyl do neurolog, znaczy chciała w 3 tygodniu życia, a już minęły kolejne 4 tyg i jeszcze z miesiąc minie bo wizyte mamy na marzec:( wiec będzie miał już prawie 3 m-ce hehe neurolog się zdziwi pewnie bo wtedy to jego dzwiganie bedzie adekwatne do miesięcy przeżytych:)

Była moja mama na trochę bo akurat miała coś do załatwienia na Z-ciu:) Maciuś grzeczny drzemał cały czas budził się tylko na pierś jadł chwile i zasypiał:) Kochany jest ;)


-------------------------------
Edit: Fogia- śliczny avatar, chyba że dawno zmieniałaś, a ja gapa teraz zauwazyłam...
 
Ostatnia edycja:
blondi dziękuję :zawstydzona/y: całkiem niedawno zmieniłam. Ja już tak chcę wiosny.........

zmykam zbierać moich panów do ortopedy. Nie wiem czy już to pisałam czy nie, mamy dziś prywatną wizytę na 18.30. Mam nadzieję że z bioderkami Antonio wszystko ok. Ciekawe co lekarz powie o jego prawej nóżce bo ma taką zagiętą do środka. Niby jak przytrzymuję i rozmasowuję to przyjmuje normalny kształt ale później i tak wygina ją do środka.
 
Witam się:) My w końcu w domku...słuchajcie jakaś epidemia jest bo normalnie na oddziale dziecięcym to prawie wszystkie takie małe maluszki miały zapalenie oskrzeli...Nas na szczęście dziś wypuścili.
teraz czekam z niecierpliwością na szczepienia i zdecydowałam że napewno nie czekam z pneumokokami bo jak niedajboże znowu trafimy do szpitala to chciałabym mieć pewność że to dziadostwo się Macieja nie czepi...Czlowiek zaczyna myśleć o takich rzeczach...bo jakie jest prawdopodobieństwo że w ciągu 2 tygodni trafimy do szpitala z różnymi dolegliwościami? małe a mnie się przydażyło....

Ale dosyć czarnowidztwa. Pani doktor powiedziała, że Maciuś będzie dochodził do siebie przez najbliższe 3 tygodnie (może kaszleć), że musimy zmienić temperaturę w pokoju 18-19 stopni bo wtedy te wirusy się nie rozwijają...poza tym mamy pecha bo Maciuś przyszedł na świat właśnie w tej porze roku kiedy są największe infekcje....

Dobra muszę Was doczytać.
 
Ribi dobrze, że już w domku jesteście, teraz tylko wracać do zdrowia,
ja zaraz będę piła mieszankę herbat na laktację
a potem jeszcze karmi :-)
 
dzięki, za rady zjałam tą pomidorówkę zobaczymy jak mały to zniesie:)

Kate - to super pocieszyłaś mnie, mówiąc, że poprostu to znaczy że silny bedzie, on już na początku mocno sciskał dłonie w piąstki, wierzę, że tak będzie, znaczy niby pediatra nic nie podejrzewa, ale chce żeby zobaczyl do neurolog, znaczy chciała w 3 tygodniu życia, a już minęły kolejne 4 tyg i jeszcze z miesiąc minie bo wizyte mamy na marzec:( wiec będzie miał już prawie 3 m-ce hehe neurolog się zdziwi pewnie bo wtedy to jego dzwiganie bedzie adekwatne do miesięcy przeżytych:)

Była moja mama na trochę bo akurat miała coś do załatwienia na Z-ciu:) Maciuś grzeczny drzemał cały czas budził się tylko na pierś jadł chwile i zasypiał:) Kochany jest ;)


-------------------------------
Edit: Fogia- śliczny avatar, chyba że dawno zmieniałaś, a ja gapa teraz zauwazyłam...

Każde dziecko jest inne. Ja czytałam, że dzieci dopiero w drugim miesiącu płaczą i lecą im łzy. A mojej małej jak buczy to lecą już grochy :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry