reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

CLO/duphaston/luteina/bromergon i inne farmakologiczne wspomagacze staranek...

Po ilu cyklach z CLO zaszlas w ciaze??


  • Wszystkich głosujących
    28
  • Ankieta zamknięta .
Ja tam rozmowy o polityce i religii bardzo lubie. Pod warunkiem jednak, ze druga strona sie nie obraza, jesli jestem w opozycji ;-)
Ale ja w ogole jestem cyborg, bo jestem tez za w pelni dozwoloną aborcją, eutanazją i malzenstwami homoseksualnymi - po prostu jestem chodzącym złem.
To tak jak ja :cool2:
A chodzisz do kosciola? Macie slub koscielny? (jak nie chcesz to nie odpowiadaj)

Inna sprawa, ze Polska sluzba zdrowia to ogolnie porazka.
I to wlasnie jest zasadnicza kwestia...
A argument, ze dzieci z in vitro zalataja dziure w skladkach na reszte narodu to bzdura kompletna... To sie zupelnie nie kalkuluje, prosta matematyka.
Chyba nie do konca mnie zrozumialas. Mialam na mysli bardziej to, ze obecnie choroba jaka jest bezplodnosci staje sie choroba cywilizacyjna i trzeba by sie ostro za to wziasc, bo faktycznie za jakis czas ze skladek podatnikow, po odjeciu "glodowych pensji" urzednikow NFZ, nie starczy na jakiekolwiek leczenie. Nie zamierzam tutaj mowic jakie choroby powinne byc leczone, a jakie nie :no: Chodzi ogolnie o podejscie do problemu bezplodnosci i in vitro. Bo rzad caly czas krzyczy o naszej przyszlosci (nawet "śliczny" spot reklamowy nakrecili) i nawoluje do rozmnazania. A jednoczesnie chowa glowe w piasek i udaje jakby nie widzial problemu.
 
reklama
no chwila macku... nie wiem jak to w Polsce wyglada doladnie, bo nawet jak tam mieszkalam to chodzilam od dziecka do prywatnych lekarzy. Przygody z publiczna sluzba zdrowia mam 3 i wszystkie zle by sie skonczyly gdyby nie przypadek. Ale z tego co wiem i z reszta chyba nawet Ty potwierdzilas w poscie wczesniej, ze monitoring i iui sa refundowane, jak sie czlowiek uprze to pewnie hsg ma refundowane i laparao, i wiekszosc badan krwi itd. In vitro to sa juz bardzo duze koszty i w leczeniu nieplodnosci jest to juz ostatecznosc i wiekszosc par udaje sie wczesniej hormonami i innymi IUI zdzialac dziecko, do in vitro zostaje naprawde nie duzo (oczywiscie to wzgledne pojecie...). I ja sie jak najbardziej zgadzam, ze trzeba leczyc ale jak spojrzysz, ze iui jej refundowane to chyba nie jest znowu tak tragicznie? Szwajcaria jest oblesnie bogatym krajem, ale zeby tu dostac refundacje in vitro trzeba sie naprawde nameczyc i nagimnastykowac, wiec nikt mnie nie przekona, ze tak biedny kraj jak Polska moze sobie na refundacje pozwolic. W idelanym siwecie jak najbardziej jestem za ale niestety swiat nie jest idealny. Najpierw naprawic sluzbe zdrowia, zajac sie ludzmi z chorobami o ciezkich fizycznych dolegliwosciach, zajac sie kolejkami, zajac sie dziecmi chorymi na bialaczke - naprawde nieszczesc jest od pyty a kasy malo. Gdybym ja miala decydowac czy mam sfinansowac, zbey ktos przestal cierpiec i dalej zyl czy mam sfinansowac komus in vitro, to nie wahalabymsie ani przez moment, zeby ratowac zycie juz zyjacego czlowieka. Gdybym miala kase na jedno i drugie to sfinansowalabym jedno i drugie.
Nie mozna panstwa krytykowac na kazdym kroku. Trzeba czasem pomyslec z czego, co wynika. Polska Szwajcaria nigdy nie bedzie. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Polska to raczej biedny niz bogaty kraj, potrzeb jest mnostwo i nie mozna dac wszystkim wszystkiego. A przyczyn jest cala masa, to nie jest wszystko super proste i tylko czarno-biale. po drodze jest wiele odcieni szarosci.

macku - troche mnie zdziwilas swoim pytaniem. nie jestem hipokrytką. Nie byłabym w stanie chodzic do kosciola i byc za aborcją jednocześnie. Z reszta nigdy nie chodzilam do kosciola regularnie, jako dziecka moze czasem ale tylko dlatego, ze bylo to wydarzenie towarzyskie. U mnie w rodzinie nikt nie chodzi do kosciola. Slubu nie mamy jeszcze zadnego ale planujemy koscielny - bo jest ladniejszy niz cywilny i mamy zaprzyjaznionego ksiedza (przez zupelny przypadek), ktory na codzien pracuje w hospicjum i nie prawi pustych moralow, nie stosuje tanich trikow tylko wie co oznacza ludzkie cierppienie i radosc i uważa, że nie trzeba wierzyc w Boga, zeby byc dobrym czlowiekiem a to jest najwazniejsze.
 
ehhh niby tak staramy sie od czerwca ale w zasadzie kochamy się bez zabezpieczeń od kwietnia ,wiem że to nie jest długo w porównianiu do Was ale dla nas cała wieczność;-)
 
no chwila macku... nie wiem jak to w Polsce wyglada doladnie, bo nawet jak tam mieszkalam to chodzilam od dziecka do prywatnych lekarzy. Przygody z publiczna sluzba zdrowia mam 3 i wszystkie zle by sie skonczyly gdyby nie przypadek. Ale z tego co wiem i z reszta chyba nawet Ty potwierdzilas w poscie wczesniej, ze monitoring i iui sa refundowane, jak sie czlowiek uprze to pewnie hsg ma refundowane i laparao, i wiekszosc badan krwi itd. In vitro to sa juz bardzo duze koszty i w leczeniu nieplodnosci jest to juz ostatecznosc i wiekszosc par udaje sie wczesniej hormonami i innymi IUI zdzialac dziecko, do in vitro zostaje naprawde nie duzo (oczywiscie to wzgledne pojecie...). I ja sie jak najbardziej zgadzam, ze trzeba leczyc ale jak spojrzysz, ze iui jej refundowane to chyba nie jest znowu tak tragicznie? Szwajcaria jest oblesnie bogatym krajem, ale zeby tu dostac refundacje in vitro trzeba sie naprawde nameczyc i nagimnastykowac, wiec nikt mnie nie przekona, ze tak biedny kraj jak Polska moze sobie na refundacje pozwolic. W idelanym siwecie jak najbardziej jestem za ale niestety swiat nie jest idealny. Najpierw naprawic sluzbe zdrowia, zajac sie ludzmi z chorobami o ciezkich fizycznych dolegliwosciach, zajac sie kolejkami, zajac sie dziecmi chorymi na bialaczke - naprawde nieszczesc jest od pyty a kasy malo. Gdybym ja miala decydowac czy mam sfinansowac, zbey ktos przestal cierpiec i dalej zyl czy mam sfinansowac komus in vitro, to nie wahalabymsie ani przez moment, zeby ratowac zycie juz zyjacego czlowieka. Gdybym miala kase na jedno i drugie to sfinansowalabym jedno i drugie.
Nie mozna panstwa krytykowac na kazdym kroku. Trzeba czasem pomyslec z czego, co wynika. Polska Szwajcaria nigdy nie bedzie. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Polska to raczej biedny niz bogaty kraj, potrzeb jest mnostwo i nie mozna dac wszystkim wszystkiego. A przyczyn jest cala masa, to nie jest wszystko super proste i tylko czarno-biale. po drodze jest wiele odcieni szarosci.

macku - troche mnie zdziwilas swoim pytaniem. nie jestem hipokrytką. Nie byłabym w stanie chodzic do kosciola i byc za aborcją jednocześnie. Z reszta nigdy nie chodzilam do kosciola regularnie, jako dziecka moze czasem ale tylko dlatego, ze bylo to wydarzenie towarzyskie. U mnie w rodzinie nikt nie chodzi do kosciola. Slubu nie mamy jeszcze zadnego ale planujemy koscielny - bo jest ladniejszy niz cywilny i mamy zaprzyjaznionego ksiedza (przez zupelny przypadek), ktory na codzien pracuje w hospicjum i nie prawi pustych moralow, nie stosuje tanich trikow tylko wie co oznacza ludzkie cierppienie i radosc i uważa, że nie trzeba wierzyc w Boga, zeby byc dobrym czlowiekiem a to jest najwazniejsze.
Ale kto powiedzial, ze in vitro ma byc refundowane w kazdym przypadku nieplodnosci i za kazdym razem, gdy jakas para zechce sobie skrocic droge? Oczywiscie powinny byc jakies kryteria czy cos w tym stylu.
Poza tym wydaje mi sie, ze w calej procedurze in vitro najdrozsze i tak sa leki. I co prawda nie wiem jakie sa realne koszty punkcji i zaplodnienia, ale wydaje mi sie, ze te kilka tys za sam zabieg to cena zdecydowanie zawyzona (bo prywatne kliniki leczenia nieplodnosci to dla mnie instytucje ukierunkowane na jak najwiekszy zarobek, zerujace na ludzkiej nadzei). I panstwo mogloby refundowac tylko czesci kosztow - albo leki, albo zabieg.
Poza tym mam wrazenie, ze tu nie chodzi tylko o to, czy NFZ moze sobie na to pozwolic, czy tez nie. Wieksze znaczenie ma tu chyba jednak postawa kosciola i obawa przed jego reakcja.

I ja jak najbardziej daleka jestem o krytykowania rzadu "na kazdym kroku".

To jednak jestes hipokrytka, skoro wbrew swoim pogladom, i odcinajac sie od kosciola planujesz slub koscielny. Brac sluz koscielny, bo jest ladniejszy? (swoja droga - cywilny moze byc rownie piekny)
 
maćku zawsze są wyjątki od regóły, nie jest powiedziane że takl zawsze jest, najczęściej ale nie zawsze

pok ale zobacz jaki jest tytuł wątku clo, dufaston wspomagacze. A jest też wątek ogolny i na nim mozna snuc opowiesci o wszystkim również o polityce, kościele, aborcji i homoseksualistach.

Dajcie już spokoj bo zasmiecany jest w ten sposb wątek.

Wracam do tematu

mama no i jak u ciebie, który dzien cyklu robiłaś test, bo mnie sporo nie było

Asiek moj nie robił takich badan robił na morfologie i ogolny zarys ale wyszły żle.:no:

Beatko a to do kwietnie nie działacie?
 
moje mysli unosza sie gdzies wysoko i mysla o maleństwie a jednoczesnie pisze prace mgr o dojrzewaniu, o poczuciu własnej wartości juz od dziecinstwa, o rozwoju psychologicznym w okresie od dzieciństwa do dojrzewania.... i jka tu nie mysleć o własnym i nie wyobrazać sobie jakby to było ze swoim bejbioszkiem. .................
 
rasta teraz mam 28 dzien cyklu a cykle mam długie i nieregularne ale najczęściej to tak 33-34 dni no i dzis ostatni dzien dufastonu to pewnie w weekend albo po niedzieli dostane. Skoro dziewczyny poszły sobie to powiemn Ci co wyczytałam: a mianowicie znalazłam na necie (dawno juz ale ktoś mi też o tym mowił...tylko nie pamiętam kto) że jest coś takiego jak test chmurkowy-sikasz do słoiczka i hop do zamrażalnika na ok.25 min, potem wyjmujesz i sprawdzasz w którym miejscu jest osad(takie chmurki) jak na środku i w dole to brak ciąży, jak na górze to ciąża. Ja robiłam i za kazdym razem potwierdzało mi się-brak ciąży. No ale chciałabym namowic jakąś młodą ciężarówkę do sprawdzenia jak u niej to wygląda w przypadku ciąży, czy żeczywiscie na gorze te chmurki, taki osad biały mętny. Wiem, zaras tu pewnie delikatniusie dziewczyny skrytykują że obżydlistwo:-D, ale mnie to nie rusza :-D gorsze żeczy ludzie wyprawiają jak nikt nie widzi:tak:. W woreczek i po sprawie. Tylko żadnej nie ma:-D oczywiscie sam test z przymrozeniem oka i dla zabicia czasu


ach kochana ty chyba patrzysz na moj suwaczek ? nie patrz na niego on żyje swoim życiem!

no tak jak się wykurowałam, weszłam na bb to żadnej nie ma..
 
Ostatnia edycja:
dla mnie tez to zadne obrzydlistwo............ nooooooooooo powiem Ci ze trzeba to przetestowac!!!!!!!!!!! mi ostatnio cykl sie troche rozregulowała ale mam cykle mniej wiecej 30dniowe. ja licze ze dostane owu we środe, ale sie okaze. ide w srode do gin na monitoring to sie okaże co tam wychodoowałam. ja tez nie wiem co to ma znaczyc. straszne pustki na forum... ale piatek... moze dziewczyny szykuja sie na imprezy karnawałowe. szczerze sama bym robiła to samo ale mojego meza choroba rozłozyła wiec nie ma sily i zdrowia balować.
 
reklama
Do góry