Ja tam rozmowy o polityce i religii bardzo lubie. Pod warunkiem jednak, ze druga strona sie nie obraza, jesli jestem w opozycji ;-)
A chodzisz do kosciola? Macie slub koscielny? (jak nie chcesz to nie odpowiadaj)
Chodzi ogolnie o podejscie do problemu bezplodnosci i in vitro. Bo rzad caly czas krzyczy o naszej przyszlosci (nawet "śliczny" spot reklamowy nakrecili) i nawoluje do rozmnazania. A jednoczesnie chowa glowe w piasek i udaje jakby nie widzial problemu.
To tak jak jaAle ja w ogole jestem cyborg, bo jestem tez za w pelni dozwoloną aborcją, eutanazją i malzenstwami homoseksualnymi - po prostu jestem chodzącym złem.

A chodzisz do kosciola? Macie slub koscielny? (jak nie chcesz to nie odpowiadaj)
I to wlasnie jest zasadnicza kwestia...Inna sprawa, ze Polska sluzba zdrowia to ogolnie porazka.
Chyba nie do konca mnie zrozumialas. Mialam na mysli bardziej to, ze obecnie choroba jaka jest bezplodnosci staje sie choroba cywilizacyjna i trzeba by sie ostro za to wziasc, bo faktycznie za jakis czas ze skladek podatnikow, po odjeciu "glodowych pensji" urzednikow NFZ, nie starczy na jakiekolwiek leczenie. Nie zamierzam tutaj mowic jakie choroby powinne byc leczone, a jakie nieA argument, ze dzieci z in vitro zalataja dziure w skladkach na reszte narodu to bzdura kompletna... To sie zupelnie nie kalkuluje, prosta matematyka.
