Dziewczyny dziękuje za miłe przyjęcie:-)
marcia331, z ósemką się rozpraw ale może 7 da się przeleczyć kanałowo i uratować? Zdjęcia raczej w ciąży nie zrobią, chociaż według nowej szkoły przy super sprzęcie RTG i środkach ostrożności ryzyko dotarcia promieni do dzieccka wynosi 1%. Mogą Ci zamiast zdjęcia endometrem zmierzyć długość korzenia i zacementować doraźnie, a potem leczyć po ciąży. Ja dałam sobie raz pochopnie wyrwać zęba i potem wszytkie inne mi się pochyliłu i bardzo psuły. Co do zatok to wiem, jak to jest niestety. Rok temu miałam resekcje wierzchołków korzeni w górnych 2, zęby obumarły ale były zdrowe, nie ściemniały, a torbiele rosły prawie 15 lat. W dzieciństwie zaliczyłam bowiem upadek ze schodów i wtedy o się prawdopodobnie stało.
Nie dało się mnie znieczulić, tyle ropy było, w końcu miałam zabieg z anesteziologiem w sedacji, bolało, tyle, że oszołomiona lekami nic nie mogłam nic zrobić, czyli uciec z fotela

Cały czas się jednak boje o te zęby bo co jakiś czas się odzywają i je czuje, kontrolę chirurgiczne nic nie wskazują, zmiany się cofają kość się odbudowuje, tylko ten bol jakby zatoki, może podczas zabiegu zostały naruszone, no a teraz nawet tego nie prześwietlę...
Dziewczyny zazdroszczę apetytów i weny do gotowania, ja jestem 5 kg do tyłu, w najgorszym momencie mdłości nawet 45 ważyłam. Wmuszam w siebie jedzenie, ale jest ciężko.