reklama

Karmienie

reklama
W tv mowili ze kolka zaczyna sie wieczorem srednio trwa od 7-22ej i od 24-6rano. Dziecko jest czerwone, zaciska piastki i podkurcza nozki,nie da sie go uspokoic w zaden sposob. Placze non stop np przez 3h
Pomagaja masaze, ale czasem dziecko jest kolkowym dzieckiem i nic nie pomaga trzeba to przetrwac. Kolki mijaja po kilku miesiacach same z siebie
 
u nas wczoraj chyba był@a kolka :no: mały płakał, nawet na rękach płakał, uspokoiła jego dopiero kąpiel, ale po kąpaniu znów płacz, ja płakałam razem z nim :baffled: dopiero potem pocisnąl zielonkawą kupę i się uspokoił. kurde pierwszy raz zielona kupa, a karmie sztucznie. az się boję dzisiejszej nocy. musze się zaopatrzyc w cos na kolkę
 
a u nas nie ma kolek ale są za to wzdęcia i piardy i kupa co chwila
mała tak się wigina czasem żeby piardnąć że szok ale jak już walnie to jest wszystko ok
wczoraj walczyłam z nią prawie 4 h usypiała tylko na 20 min i na nowo płacz wykręcanie i piard lub kupa
ja już czasmi nie wiem od czego jem już same gotowane mięso z marchewką na śniadanie i kolacje 2 kawałki chleba z wędliną ogórkiem lub pomidorem :no:
 
a u nas nie ma kolek ale są za to wzdęcia i piardy i kupa co chwila
mała tak się wigina czasem żeby piardnąć że szok ale jak już walnie to jest wszystko ok
wczoraj walczyłam z nią prawie 4 h usypiała tylko na 20 min i na nowo płacz wykręcanie i piard lub kupa
ja już czasmi nie wiem od czego jem już same gotowane mięso z marchewką na śniadanie i kolacje 2 kawałki chleba z wędliną ogórkiem lub pomidorem :no:
Siula, u nas jest to samo. Nad ranem zaczyna się wyginanie i wygibasy. W nocy nie robi kupki. Zjada i zasypia. A nad ranem jak się budzi na drugie karmienie to najpierw muszę mu brzuszek wymasować. Później kładę go na brzuszek i plecki masuję. Wtedy pomaga i pierdzi. Jak już sobie pryknie to go karmię i po karmieniu robi mega kupala. Piłam cherbatki z koprku, jemu dawałam cherbatkę, stosowaliśmy Infacol i nic nie pomaga o diecie mojej nie wspominając.
Najdziwniejsze, jak się najadłam fasolki szparagowej wieczorem, to w nad ranem się obudził, pierdnął sobie kilka razy, zjadł i poszedł spać:) Za to ja miałam rewolucje, że szok!!!
 
no to mnie uspokoiłaś i dziewczyny na głównym też bo ja już od zmysłów odchodziłam że źle jem lub coś innego się dzieje ja to tylko brzuchol masowałam albo nóżkami ugiętymi ruszałam,spróbuje Twój sposób z kładzeniem na brzuszek i masowania plecków dzięki :-D
 
Nas poki co kolki omijają, Laura nie miała chyba nigdy, ale synek mojej siostry to istny Pan Kolka. Dziewczyna uważa na to co je i pije, ale ten typ tak ma.Wiem, ze kładzie mu na brzuszku ciepłą pieluszkę tetrową i maluch się momentalnie uspokaja .
 
U mnie też mała pyrknąć lubi i widać, ze jej to ulgę przynosi. a zwiekszenie pyrkania nastąpiło jak zaczęła herbatkę koprową pić...i od wtedy też kupki częściej i bez takich emocji...:blink:
Dziewczyny karmiące piersią- jecie czekoladę? ja już spróbwoałam po trochu i na razie nic..a 4 dni pod rząd już spożywam. kawe tez pije bo inaczej padłabym na twarz...
 
Bąblik ja kawę słabą lub ricore piję cały czas i jest ok a co do czekolady to dokładnie nie wiem bo jak zjadłam dwie galaretki w czekoladzie to było ok ale po lodzie w czekoladzie z migdałami Misia miała zaparcie i mocno się męczyła, choć mogło to być po czymś innym

co do kolek to wydaję mi się że też nas omijają bo zakładam że problemy ze zrobieniem kupki to co innego :sorry2: Niunia puszcza sporo bączków i od kilku dni robi jedną kupkę dziennie - może tak być? czy za mało? no i czy jak wasze maluchy robią kupę to też są takie salwy głośne i jakby pod ciśnieniem?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry