Witajcie dziewczyny, dawno nie pisałam nic, ale cały czas Was podglądam. Jestem dziś po wizycie, na szczęście dosyć pomyślnie przebiegła.
Od 13 do 21 lipca byłam w szpitalu, założony mam pessar, bo moja Maria strasznie zaczęła się spieszyć na świat. Leżę więc sobie już 3 tydzień i nic nie robię, tylko dbam o to żeby jak się dziś dowiedziałam doczekać do 12 sierpnia, a potem cc.
Życzę wszystkim pomyślnych wizyt i pozdrawiam:-)