reklama

Wizyty u lekarza :)

reklama
trzymamy kciuki dziewczyny za wiztyty, koniecznie napiszcie, jak będziecie po :) ja też juz wizyt nie mam, ale jeśli do 13 sierpnia nie urodzę (to mój wyznaczony termin), to mam dzwonic do swojego lekarza i przyjeżdżać. Mam nadz.,że nie dotrwam do tego dnia, bo nie wyobrażam sobie jeszcze np. dostać skierowanie do szpitala i tam czekać na poród...
 
Właśnie wróciłam od swojej doktor ze skierowaniem do szpitala na niedzielę (ma wtedy dyżur). Obiecała, że wyjmie mi wtedy pessar i przygotuje na poniedziałek do cięcia. Cóż mi innego wobec tego pozostaje jak tylko leżeć i czekać na niedzielę...
 
anikaaa, no to Ty też już w gotowości zaraz będziesz :)

wróciłam od ginekologa właśnie... no i wielkie oczy co ja jeszcze u niej robię hehe...
wszystko totalnie miękkie, skrócone, rozwarcie na palec... mówi, że tylko skurczy mi brakuje nooo i badaniee mega bolesne, ale dobrze, że uprzedziła, że będzie gmerać bo by dostała chyba z laćka odruchowo..... to się nazywa chyba masaż szyjki? mówi, że przeprasza, ale musi bo czas rodzić... nosz ok, musiałam mieć ciekawą minę...
dostałam skierowanie do szpitala, ale mówiła, że mogę do czwartku piątku zaczekać, bo przepływy i ilość wód jest ok no ale raczej wątpi, że dotrwam tego czasu...
 
ja juz tez po wizycie - samo usg bo u innego lekarza u mojej mam pojutrze.
Mały ma 3500g, wody ok, łożysko 3 stopień. Powiedział, że nie ma na co czekać tylko rodzić :P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry