reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Maj 2013 :):)

Kaja a Ty znowu w pracy??? Ale Weekend wolny mam nadzieję?

Ja już się nie mogę doczekać 15 :)
Jutro mój mężowy ma urodziny a ja jeszcze nie mam prezentu, dziś wyjeżdżamy na wieś... chyba jutro rano pojadę na jakieś zakupy i będzie tort, świeczki i jakiś prezent.
 
reklama
AŚKU, nom, dzien jak codzien , weekend wolny..

Cos mi sie przypomniało.. Apropos chorób. Po to jest forum chyba tez, zeby sobie pogadac i na ten temat.. Ale powiem Wam, ze podczytywałam inny wątek ostatnio. Bliźniaki. I tam to się dzieje..w sensie negatywnym. Nie mogę tam włazic bo dołuje sie na maksa, choroby genetyczne, wcześniactwo, niewykształcone narządy i w kólko to najgorsze, juz nawet nie chcę pisac.. Więc. Kochane.. Trzymajmy się kupy, cieszmy sie z tego co mamy ..
 
eklerkaa no to super:D Dziewczyna bedzie:D Podobno te testy sie sprawdzaja:D Dowiemy sie za 3 tygodnie z usg:D Chyba ze Twoj maluszek w perfekcyjny sposob opanuje sztuke kamuflażu tak jak moj:D

eh...przede mną cięzki dzień.Masa rzeczy do zrobienia,aż sie pisac o tym nie chce:crazy:
 
Kaja mogę się podpisać pod Twoim postem i dodam tylko jeszcze: "nie dowalajmy sobie nawzajem, bo życie i tak nieźle daje nam w dupę";-)
 
witam sie z rana,

Kora, potrafisz się obrazić, bo nie odniosłam się do Twojego postu i Cię nie pocieszam? Oczywiście, że ROZUMIEM, że jesteś załamana, bo to całkowicie normalne i zrozumiałe, ale co Ci da, że będziesz rozpaczać? Zmienisz coś? Twój płacz zmieni wyniki badań Twojej córki? Sama napisałaś, że malutka coś wyczuwa, a uwierz, że nie ma nic gorszego dla dziecka, niż poczucie, że coś się przed nim ukrywa, że mama przez nie płacze (bo tak dzieci czasami czują), czy cokolwiek. Nie zamierzałam bagatelizować choroby Twojej córki, bynajmniej, ale zdajesz się podchodzić do tego w taki sposób, jakby astma była co najmniej tak ciężka, jak mukowiscydoza, czy nowotwór. Jasne, choroba dziecka to koszmar dla rodzica, ale rozpacz NIGDY NIC NIE ZMIENIA.

Chryste, przestanę chyba w ogóle się odzywać, bo wygląda na to, że trzeba albo pocieszyć, albo milczeć. Zdrowy rozsądek i chłodne podejście są najwyraźniej nie na miejscu...

po pierwsze - wydawało mi się, że właśnie do mojego postu się odniosłaś...
po drugie - nie obraziłam się, bo forum jest wg mnie od tego, żeby ryważac swoje opinie i skoro tu jestem, to to akceptuję. ale cieżko mi nazwać chłodnym podejściem formę w jakiej się wypowiedziałaś.
wcale nie oczekuję, żeby mnie wszyscy głaskali po główce mówiac: o jaka ja Ci współczuję, trzymaj się itd. ale mam ochotę czasem wykrzyczeć co mnie boli, a w domu tego zrobić nie mogę, bo właśnie trzeba trzymać twarz i uśmiech, zeby dziecie spokojnie sobie żyło...
nie siedzę i nie rozpaczam, po prostu musiałam odreagować, jak miałam chwilę że byłam sama = miałam sposobność, zeby wyrzucić to wszystko z siebie...

i jak już pisałam wcześniej, wiem o tym doskonale, że alergia czy cholesterol to nie są problemy w znaczeniu życie - śmierć, tylko raczej "jakość życia i możliwości" i że "inni mają gorzej", ale nie zmienia to moich uczuć, gdy kolejny problem dotyka moje dziecko....
obecnie nie martwię sie alergia i cholesterolem, tylko oczekuję na wiadomosć, czy dziecko ma białaczkę czy nie, choć moze wg Ciebie tego typu wyzwanie również powinno być banalnie proste dla matki i nie upoważnia jej do chwili słabości....
no trudno...

dzięki dziewczyny za kciuki, wczoraj mnie nastraszyli, ale mam nadzieję, wierzę, że to nie jest żadna poważna choroba szpiku... pewnie pożyjemy w niepewności parę tygodni, choć biorąc pod uwagę, że jest końcówka roku, to termin do hematologa pewnie dostanę na przyszły... najwyżej pójdę do prywatnego, zobaczymy co powie lekarz w poniedziałek....
eklerka, fajnie że dziewczynka:tak: a możesz dać link do tego testu? ja mam USG w następną sobotę 3d/4d - J. sobie zażyczył, bo moja ginka też niechetnie wpuszcza do gabinetu tatusiów... wiec mam nadzieję, ze się dowiemy... cała rodzina J. marzy o chłopcu, bo na razie same dziewczynki są, ale mam nadzieję, ze z dziewczynki też się ucieszą... mnie wszystko jedno, choć w sumie też bym chciała chłopca, żeby parka była, ale dziewczynka będzie bardziej "ekonomiczna", zę względu na ciuchy po siostrzyczce chociażby;-)

dziewczyny mające starsze dzieciaczki od mojej córy - w jakim wieku odstawiłyście pieluchy w nocy? bo odkąd Zosia do przedszkola poszła, zaczeła sie znowu budzić z mokrą pieluchą i nie wiem czy przeczekać czy jakoś działać? moze coś doradzicie?

Noelle, no to życzę siły na trudny dzień!

Kaja, ja juz przestałam czytać forum wcześniaków, pomocowe i chorobowe... nie jestem w stanie... śledze tylko kilka maluszków, które "znam" od dawna ....

ja też mam sajgonik w pracy, bo staram sie pozamykać wszystko, żeby isć na L4 od 27 listopada, wiec tempo mam masakryczne... wczoraj siedziałam od 7.30 do 19... dzisiaj juz trochę krócej planuję, ale część rzeczy za to w domu w weekend popracuję pewnie...
 
witam sie z rana,

Kora, potrafisz się obrazić, bo nie odniosłam się do Twojego postu i Cię nie pocieszam? Oczywiście, że ROZUMIEM, że jesteś załamana, bo to całkowicie normalne i zrozumiałe, ale co Ci da, że będziesz rozpaczać? Zmienisz coś? Twój płacz zmieni wyniki badań Twojej córki? Sama napisałaś, że malutka coś wyczuwa, a uwierz, że nie ma nic gorszego dla dziecka, niż poczucie, że coś się przed nim ukrywa, że mama przez nie płacze (bo tak dzieci czasami czują), czy cokolwiek. Nie zamierzałam bagatelizować choroby Twojej córki, bynajmniej, ale zdajesz się podchodzić do tego w taki sposób, jakby astma była co najmniej tak ciężka, jak mukowiscydoza, czy nowotwór. Jasne, choroba dziecka to koszmar dla rodzica, ale rozpacz NIGDY NIC NIE ZMIENIA.

Chryste, przestanę chyba w ogóle się odzywać, bo wygląda na to, że trzeba albo pocieszyć, albo milczeć. Zdrowy rozsądek i chłodne podejście są najwyraźniej nie na miejscu...

po pierwsze - wydawało mi się, że właśnie do mojego postu się odniosłaś...
po drugie - nie obraziłam się, bo forum jest wg mnie od tego, żeby ryważac swoje opinie i skoro tu jestem, to to akceptuję. ale cieżko mi nazwać chłodnym podejściem formę w jakiej się wypowiedziałaś.
wcale nie oczekuję, żeby mnie wszyscy głaskali po główce mówiac: o jaka ja Ci współczuję, trzymaj się itd. ale mam ochotę czasem wykrzyczeć co mnie boli, a w domu tego zrobić nie mogę, bo właśnie trzeba trzymać twarz i uśmiech, zeby dziecie spokojnie sobie żyło...
nie siedzę i nie rozpaczam, po prostu musiałam odreagować, jak miałam chwilę że byłam sama = miałam sposobność, zeby wyrzucić to wszystko z siebie...

i jak już pisałam wcześniej, wiem o tym doskonale, że alergia czy cholesterol to nie są problemy w znaczeniu życie - śmierć, tylko raczej "jakość życia i możliwości" i że "inni mają gorzej", ale nie zmienia to moich uczuć, gdy kolejny problem dotyka moje dziecko....
obecnie nie martwię sie alergia i cholesterolem, tylko oczekuję na wiadomosć, czy dziecko ma białaczkę czy nie, choć moze wg Ciebie tego typu wyzwanie również powinno być banalnie proste dla matki i nie upoważnia jej do chwili słabości....
no trudno...

dzięki dziewczyny za kciuki, wczoraj mnie nastraszyli, ale mam nadzieję, wierzę, że to nie jest żadna poważna choroba szpiku... pewnie pożyjemy w niepewności parę tygodni, choć biorąc pod uwagę, że jest końcówka roku, to termin do hematologa pewnie dostanę na przyszły... najwyżej pójdę do prywatnego, zobaczymy co powie lekarz w poniedziałek....
eklerka, fajnie że dziewczynka:tak: a możesz dać link do tego testu? ja mam USG w następną sobotę 3d/4d - J. sobie zażyczył, bo moja ginka też niechetnie wpuszcza do gabinetu tatusiów... wiec mam nadzieję, ze się dowiemy... cała rodzina J. marzy o chłopcu, bo na razie same dziewczynki są, ale mam nadzieję, ze z dziewczynki też się ucieszą... mnie wszystko jedno, choć w sumie też bym chciała chłopca, żeby parka była, ale dziewczynka będzie bardziej "ekonomiczna", zę względu na ciuchy po siostrzyczce chociażby;-)

dziewczyny mające starsze dzieciaczki od mojej córy - w jakim wieku odstawiłyście pieluchy w nocy? bo odkąd Zosia do przedszkola poszła, zaczeła sie znowu budzić z mokrą pieluchą i nie wiem czy przeczekać czy jakoś działać? moze coś doradzicie?

Noelle, no to życzę siły na trudny dzień!

Kaja, ja juz przestałam czytać forum wcześniaków, pomocowe i chorobowe... nie jestem w stanie... śledze tylko kilka maluszków, które "znam" od dawna ....

ja też mam sajgonik w pracy, bo staram sie pozamykać wszystko, żeby isć na L4 od 27 listopada, wiec tempo mam masakryczne... wczoraj siedziałam od 7.30 do 19... dzisiaj juz trochę krócej planuję, ale część rzeczy za to w domu w weekend popracuję pewnie...
My wykorzystalismy lato 2011 na odstawienie pampera, zaczełam tak od maja, tylko dzien.. Pozniej lipiec przestalam zakladac na noc ..Wiec rano, od razu toaleta, w nocy ani razu sie nie zsiurała, w dzien pare razy zdarzylo sie zapomniec.. Raz na plazy centralnie zrobiła kupala w majtki
:-D...
W sierpniu juz bylo ok, poszla do przedszkola i pamper poszedl w zapomnienie.. Byly nagrody za niesiuranie:-D..
 
kora- my puscilismy malego na szeroka wode, przenosnie i doslownie, pampek i na dzien i na noc poszedl w odstawienie jednego dnia, 2 tygodnie byly mokre pozniej coraz lepiej, mial 2 latka i miesiac i byl styczen ale dalismy rade, moze sam fakt ze poszla do przedszkola wplynal na siusianie, ale ja bym sie nie poddawala napewno sie wszystko unormuje
 
Witam sie piatkowo .......mamy weekend :-):-):-) Kora- moj synek w przedszkolu 2 razy siusiu zrobil w majtki mial ponad 3 latka ,,,to sie zdarza ,a pampersa nie widzalam 4 lata ;-)
 
dziewczyny trzymajmy się razem, :-)
nie obrażajmy się na siebie , prose......
eklerka wszystko przyjmuj na spokojnie , nasze pedriatra zawsze powtarza ,że dziecko wbrew pozorom to nie taka krucha istotka.:-):-)
eklerka moja Frania bardzo wcześnie zrezygnowała z pieluszki. a od jakiegoś roku nie sika w nocy, oczywiście zdarzały się jej sporadyczne wpadki nocne, ale już dawno mamy to za soba.


noelle na pięknie dziewczynka, gratuluje.
ja miałam przeczucie ,że to synuś będzie ,ale ostatnio tak Frania wmawia mi siostrzyczkę..... że sama już nie wiem.

ja w pracy :( cały czas przeziębiona od ponad 1,5 tyg.
 
reklama
Cześć kochane;
ja od rana przybita i tu mnie jeszcze dobiłyście.
Nie będę komentowała, bo nie mam nastroju. Mam za to gorącą prośbę.

Proszę o stosowanie się do regulaminu m.in. w kwestiach kultury wypowiedzi i pisania postów pod postami. Po to jest klawisz "edytuj"!

Zrobilam test na sprawdzenie plci DZIEWCZYNKA ;) za 3 tyg usg ciekawe czy sie to potwierdzi hihi. Testy daja 99 % skutecznosci.

Super!!!
Ciekawa jestem, czy się sprawdzi!

Kaja mogę się podpisać pod Twoim postem i dodam tylko jeszcze: "nie dowalajmy sobie nawzajem, bo życie i tak nieźle daje nam w dupę";-)

Amen!!!


W kwestii pieluch muszę powiedzieć, że w dzień szybko mały załapał. I też był odpieluchowany latem. A w nocy niestety nadal posikuje :-(
Jeśli macie jakieś sprawdzone metody jestem chłonna wiedzy.
 
Do góry