Marcelowi uczulenie z buzi juz zlazlo. Dalam mu juz przez dwa dni ten Przysmak na dobranoc Hippa, Kaszka ryzowa z mlekiem i bananami, a wczoraj z owocami. Jeny ale on to uwielbia. Zjadl caly duzy sloik i plakal, ze koniec. Sprobowala i na serio dobre to. Nawet dla mnie, a ja niecierpie kaszek!
Czyli jak mu dzisiaj nic nie wyskoczylo, to nie ma uczulenia na te kaszki z mlekiem tak?
Czyli to byl albo danonek, albo czekolada. Co radzicie...poczekac kilka dni i dac ten deser z czekolada i zobaczyc jaka bedzie reakcja czy jak?
Bo danonka mu nie bede dawala...ale bym chciala wiedziec czy to moze ta czekolada w deserku go uczulila?
Co robic?