Haha dobreeee ja sie tak nie boje, jezyk w gebie mam, jakby co
Ja jestem z tych z odebranego dziecinstwa, bo kiedy mialam 14 lat urodzil sie moj brat i mama mnie wykorzystywala do spacerkow po lesie z wozkiem, przebierania pampersow i mycia garow.
Powiem wam, ze najlepszy srodek antykoncepcyjny na dalsze lata

wystarczy pomyslec,zeby w tym wieku takim sie nie musiec non stop zajmowac.
A z innej beczki, moj maz pochodzi z bardzo licznej, wesolej i szczesliwej rodziny , gdzie normalne jest, ze trzeba sie zajac siostra, bratem, kuzynem. Teraz ludzie z przyczyn ekonomicznych nieraz maja 1 dziecko za ktorym non stop laza, wycieraja buzke itd a te dzieci jakies asocjalne sie robia, nie wspomne juz o niektorych przypadkach naciaganego ADHD, bo niby jak to dziecko ma sie wyszalec jak siedzi w domu z rodzicami non stop.
Ja na swojej ulicy w NL widze tylko 1 sasiada ktory z kolega smiga na rowerze, reszta siedzi w domu z play station czy innymi wymyslami naszej cywilizacji bleeeeee. Nie wiem jeszcze jak to zrobie ale chcialabym zeby moj syn mial dziecinstwo podobne do mojego, nie takie tam asocjalne siedzenie w domu z elektronika i jakies dodatkowe lekcje pianina czy yogi dla dzieci
pogadalam, ide spac :*
karaluchy pod poduchy