Betina79 powodzenia na wizytach i zdrówka dla Synka, oby to nic poważnego.
A co do sutków, to też tak myślałam a jednak są wyjątki od reguły, lanoliną zaczęłam smarować, może pomoże, bo na samą myśl o przystawieniu do piersi czuję ból.
Truskaffka też mam rogala w łóżeczku, nie duży ale się jej nadał, pieluszka i smok nieodłączni przyjaciele i u Nas.
Moja się jeszcze nie ślini, może nie będzie ;-)
Królowa Dramatu moja też często kicha, w ten sposób dzieci oczyszczają sobie nosek.
My już po konsultacjach i ćwiczeniach, pierwsze 30 minut było super, Gabrysia radosna, współpracowała ale kolejne 30 to jakiś koszmar, tak płakała że szok :-( Padła w samochodzie więc jak tylko do domu dojechaliśmy, przesiadłyśmy się na wózek i sruuu na spacer. Musiałam coś na obiad kupić bo pustki po weekendzie ;-) Obiad już w piekarniku, Gabi zasypia a mnie jeszcze czeka dziś wizyta u neurologa ze sobą.