Witam!
A mi się wydaje, że to jednak jest jakiś etap. Moja córka miała dokładnie to samo. Tyle, że nie było, że tylko mama ma wszystko robić, ale też tata. Jak tylko mąż wracał z pracy, to ja już praktycznie "nie mogłam" przy córce nic zrobić. Wszystko musiał robić tata. Fakt, że są ze sobą...