Zaraz idę pod prysznic, położna też mi mówiła o tej ''próbie wody'', nospy w domu nie mam. A na wizycie i tak mnie podepną pod ktg.
Mąż mnie chyba bardziej zestresował, w nocy poprosiłam, żeby podał mi tel, zebym wiedziała co ile te skurcze mnie łapią. On juz do pracy nie idzie, bo zaraz będzie...