O, to mamy podobne smaki. U mnie też pomidory, pomidory, pomidory, żółty ser, ktörego wcześniej prawie nie jadłam, buraczki. Paprykę kocham, ale teraz gorzej mi wchodzi niestety.
Lekkie poranne rozwolnienie od wczoraj, ale od wczoraj też łykam moje hormony na tarczycę i myślę, że to ich sprawka.