reklama

Majowe mamy 2017

reklama
Dzień dobry. [emoji4] [emoji4]

Psiara- bardzo mi przykro. Trzymaj się.

ZdechłaKura- wow, gratulacje! [emoji4]

Miałam wczoraj wizytę i moja dzidzia do mnie pomachała [emoji173] Cudne ma nóżki i rączki. [emoji173]
Problem jest tylko z moją tarczycą. [emoji17] Nigdy nie miałam z nią problemu, a tu niedoczynność tarczycy. [emoji17] To już 10 tc a ja dopiero dziś zacznę brać leki, a w piątek mam wizytę u endokrynologa. Boję się, że tak późne rozpoczęcie leczenia nie jest dobre dla dziecka. [emoji17]


Nic się nie bój. Mi w pierwszej ciąży wykryto niedoczynność dopiero w 14 tygodniu i synuś jest zdrowy. Tarczyca ma wpływ na wczesne poronienia taki do 7 tygodnia. I później na dobry wzrost dziecka. Łykaj hormony i będzie dobrze[emoji6]
Ja mam jutro wizytę i już się boję. Tak bardzo chce zobaczyć serduszko.


Napisane na HUAWEI SCL-L01 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Dziewczyny, które zaczęłyście mieś tarczycowe problemy w poprzednich ciążach, macie je nadal? Jeśli mnie dopadło to już po ptakach i będę musiała kontrolować poziom hormonów i leczyć suę już zawsze?


 
Dziewczyny, które zaczęłyście mieś tarczycowe problemy w poprzednich ciążach, macie je nadal? Jeśli mnie dopadło to już po ptakach i będę musiała kontrolować poziom hormonów i leczyć suę już zawsze?


Ja w 1 ciąży miałam tsh ok 2,6, nikt nie zwrócił na to uwagi. Dopiero jak zaczęłam chodzić po lekarzach i prosić o badania, ustalenie przyczyn poronienia to któryś z lekarzy zwrócił uwagę, że miałam za wysokie tsh. Moja endokrynolog dążyła do tego zebym w okresie starań miała poniżej 2. Brałam euthyrox n50, pózniej jak powiedziałam ze chce juz zajść w ciążę zwiększyła mi do n75. W ciąży brałam n88, teraz juz biorę n100. U mnie podobno to tylko w kontekście ciąży, gdybym nie chciała mieć dzieci to w ogóle nie musiałabym brać.
 
reklama
Dziewczyny, które zaczęłyście mieś tarczycowe problemy w poprzednich ciążach, macie je nadal? Jeśli mnie dopadło to już po ptakach i będę musiała kontrolować poziom hormonów i leczyć suę już zawsze?


To chyba zalezy od przypadku.. Mnie po poronieniu gin zlecila badanie TSH.. Wyszlo 4.5.. A stad byl krok do badan przeciwcial, usg tarczycy- i diagnoza Hashimoto. Wiec u mnie to prochy na forever and ever.. A wszystko to w 5tyg kolejnej ciazy ;-) licze, ze bedzie ok.

Napisane na E2303 w aplikacji Forum BabyBoom
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry