Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Wiesz nie chce cie tu nakrecac bo to nie o to chodzi, ale ja 4 lata temu dokladnie w lutym mialam taki kryzys ze ho ho. Mowilam z rykiem ze mam dosc tych pierdolonych staran. Tyle kasy, tyle badan malo przyjemnych. I generalnie mul i wodorosty. Ale wlasnie ok tyg przed @ cos zaczelo sie dziac...
Dziekuje dziewczyny ja jestem przykladem ze mozna zajsc w ciaze mimo braku diagnozy z idealnymi wynikami po 3 latach staran. Trzymajie sie dziewczyny bedzie dobrze musi byc!!!
Cześć dziewczyny wieki mnie tu nie było nie wiem czy ktoś mnie pamięta :zawstydzona/y: ale postanowiłam napisać żeby nie było że odeszłam zupełnie bez słowa. Czytam was od czasu do czasu. No więc co u mnie leczymy się na niepłodność idiopatyczną. W grudniu miałam robione hsg jajowody drożne lewy...
Termin miałam na wczoraj ale zaczęłam plamić więc wszystko jasne. To by było zbyt piękne żeby było prawdziwe Bezdzietna w ciąży ha śmiech na sali. Miłego dnia
Byłam na becie poprosiłam mamę żeby mnie zawiozła. Ale chyba nic z tego nie będzie zaczęłam plamić i brzuch też jak na okres boli. Zobaczymy o 15 jak wyniki będą trudno jest mi uwierzyć że w ogóle coś w tym teście widać może faktycznie jakiś wadliwy był to taki tescowy zwykły nawet nazwy nie ma...
Nie czekać aż test będzie bardziej wyraźny bo już gdzieś czytałam że takie bladziochy to mogą być fałszywie dodatnie. Może zadzwonię i się umówię i się zobaczy. Ale jestem nakręcona ja chyba śnię
Witam dziewczyny pewnie mnie nie pamiętacie ale to nic chciałam tylko powiedzieć że pierwszy raz od dokładnie trzech latach mam BLADZIOCHA!!!!! aaaaa zdjęcia są kiepskiej jakości ale coś tam widać. Jezu chyba jestem w ciąży:-)
Suse mąż przebadany wyniki na granicy normy ja przebadana wyniki ok. Inseminacji nie próbowaliśmy bo nie ma kąktretnej przyczyny niepowodzeń. Invitro odpada ponieważ mąż nie wyraża na to zgody. Więc pozostaje adopcja którą zaczynam brać pod uwagę.