Martuszka - Leon na imprezie był rozchwytywany. Ciotki Go porwały i tyle Go widziałam.... jednak, gdy ja albo mąż pojawiliśmy się w zasięgu wzroku, to Leon robił podkówkę, że ktoś inny Go trzyma. Wtedy Go odzyskiwaliśmy:-) Wróciliśmy po 22, a Leon po 23 zasnąl sam w łóżeczku. Są postępy...ale...