reklama

Sierpniowe mamy 2015

Ruda, czemu Cie skręca na myśl o żłobku?
U mnie już chyba 3 kobiety nie wytrzymały na moim miejscu :) chyba mam dar do tej pracy :)

Ja w ogóle to bym nie wracała do pracy tylko otworzyła swój żłobek. Takie mam marzenie.
Co do teściowej, że swoją tak się pokłóciłam niedawno, że nie rozmawiamy. Mąż sam z młodym do niej jeździ. Ciekawa jestem świat. Moje zaproszenie odrzuciła, mam ją przyjechać.
Nie poradzisz nic jak teściową będzie robić uwagi, albo puść mimo uszu albo wyjaśnij to raz na spokojnie i nie daj wracać do tematu.

Ja tam bb zawsze sprawdzam. Jakoś lżej się tu pisało :)
 
reklama
Na święta zawsze sie mozna rozchorowac hihihi. A serio to w każdej rodzinie chyba tak jest ze przy takiej okazji trzeba zacisnąć zeby i spotkać sie i uśmiechać :-) taki czas pojednania, moze teściowa przemówi ludzkim głosem... Ale mi sie dowcip włączył.

Blerka, jak tam twój chrześniak? A rówieśnik Leona? Chodzi juz?

Do mam z Wawy i okolic - w poniedziałek sie spotykamy!!! Szczegóły wrzucam na zamknięty.
 
Lunerka,

Olek 4 mce starszy. Raczkuje, siedzi pięknie i mówi "dziadzia" - Dziadek pęka z dumy :D
Ja nie dam rady przybyć na spotkanie... :( moze następnym razem

Byliśmy dziś na kontroli u pana, który decyduje o dalszej rehabilitacji. Napięcie nie wraca, podpór już prawie dobry. Dostalismy jeszcze 3 miesiące :) bardzo się cieszę :)
 
Blerka super :-)

My też na święta idziemy do szwagra gdzie jest maluch młodszy od Tymka o 5 tygodni, więc zapewne będzie sporo porównań, no ale czas się przyzwyczajać..:-D

Chilling to spełnienia marzeń :-)

Lunera a Wy święta zawsze w PL spędzacie?
 
Siostra m ma synka 19 dni starszego. Często sie wymieniamy info o maluchach, ale nie odbieram tego zle.

Na święta nie jeździmy bo za zimno, hahaha. Serio, teściowie nie maja ogrzewania w domu i w zimie to nie jest przyjemne, na dworze 10 a w domu 15, brrr. Oni sa przyzwyczajeni, m tez, ale ja słabo to znoszę, zwlaszcza, ze ciagle pada. Ostatni raz byłam 5 lat temu w ciąży ze średniakiem. Pochorowalam sie tak, ze po kilku tygodniach musiałam jakieś sterydy wdychać.
W lecie za to planuje sobie odbić w t roku, w końcu nie mam ograniczeń czasowych :-)
 
Cina i tak zazdraszczam Hiszpanii, że hej!

ale chyba w tym roku się wybierzemy :-)
u nas jak na grudzień to jest całkiem przyjemnie, także moja wymówka, że grudzień i zimno to nie ma co biegać, zrobiła się nieaktualna i muszę się za siebie wziąć.

Dziś jedziemy na pierwszą imprezę dla dzieci :P Jestem trochę w szoku, że nas zaproszono bo reszta dzieci będzie w wieku 3-7 lat, ale fajnie... Impreza w mojej rodzinie, więc nikt nie będzie mi Leonka wyrywać... :)
 
Cześć. Dziewczyny.
Za mną ciężka nie przespana noc, pobudka co godzinę na jedzenie.. Masakra.

Mam pytanie, czy też miałyście nie zapowiedzianą wcześniej wizytę położnej środowiskowej?
Do mnie zadzwoniła po poludniu że będzie na następny dzień i nie spytała czy nam to w ogóle pasuje czy będziemy w domu .
Poszłam tak jak zwykle na spacer z córką i psami nie spiesząc się do domu i już na nas czekała.
Powiedziała 10min coś tam popisała, popytała o Milenke i poszła.
Dziwne to było.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry