Ojoj to faktycznie nie wiele mówi. U nas mama, tata, dziadzia jest all day gadanie. Ostatnia zaczal na koty wołać kaa, mówi nie, próbuje powtarzać jakieś gili gili albo gul gul, coś tam po swojemu gada na jakieś czynności typu "kręci się" albo "świeci się światełko", jak podłapał że pies kuzynki...