Ja jestem jak najbardziej za stonowanymi kolorami. Jasia bardzo łatwo jest pobudzić i biega jak szalony, nie może zasnąć, itd. Dlatego ściany jedynie w jasnych neutralnych kolorach. My ożywiliśmy je jedynie kolorowym dywanem z ulicą (nasz hit!) i innymi kolorowymi, nie krzykliwymi dodatkami. :-)