Dziewczyny, wybaczcie, na ten moment nie ogarniam. Mam wszystko rozgrzebane, gościu, który u nas robi, robi po raz ostatni, ja mam dość, terminy zmienia jak w kalejdoskopie, ja nie mam nawet łazienki, a o reszcie nie wspomnę. We wtorek mój mąż zapytał, kiedy możemy się wprowadzić, bo już szósty...