ja się wzięłam i hajtnęłam będąc w 7 miesiącu.
z moim chłopem doszliśmy do wniosku, że i tak trzeba się kiedyś zaobrączkować, więc termin nie gra roli.
a tak to przynajmniej jeden kłopot z głowy, jeśli chodzi o papierki.
na weselu nie było dzikiego tłumu siódmych wód pokisielowych, a tylko...