Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
heja - własnie młoda zaczyna sie budzić - bo włączyłam kompa...
My wizyte u pediatry mamy za 2 tyg czyli tydzien przed szczepieniem. Położna jest u nas raz w tygodniu i wszystko ok, mała już z wagą przeskoczyła urodzeniową więc ładnie nadrobiła stratę. Cycki mnie bolą dalej bo domaga sie...
hejka
u nas mały sajgon... cycki mnie bolą, tyłek jeszcze też. Mała rządzi jak chce nami :) Młody za to histerie odstawia - kocha siostrę ale żąda uwagi wielkiej i o wszystko płacze - wczoraj stwierdził że skoro my mamy Matylde to on chce pieska... lol
Położna była już dwa razy. Pępuszek odpadł...
pierwsza noc w domu za nami... brodawki to mi chyba odpadną... a młoda chce cyca co godzinę i nie mają kiedy odpocząć... Noc mamy od 2 dni między 15 a 18 wtedy je dwa cyce naraz i śpi przez 3 godzinki - ciekawe czy to sie utrzyma czy przesunie...
ale to i tak nie zmniejsza mojej radości, że już...
Hejka
Gratulacje dla tych co się ostatnimi czasy rozpakowały :)
U nas też mała zmiana. Ano spacer pomógł. Z piątku na sobotę od 1 w nocy męczyły mnie skurcze i myślałam że o 5 przejdą, ale się rozkręciły. O 7 pojechaliśmy na porodówkę, ale tam rozwarcia brak. Położna tak mi dziabnęła wenflonem...
a co tu taka cisza? byłam z mężem na spacerku i bez zmian. Skurcz jak sie pojawi to sporadycznie ale już wtedy taaaki bolący że trudno oddech złapać. :(
wiola84 ale masz dobrze, tylko pozazdrościć...
kaha91 mi w poprzedniej ciążyczop odszedł w całości na raz - taka kulka galaretki dość sztywnej bezbarwnej, po tym miałam 1 cm rozwarcia i tak dwa tygodnie do porodu. Śluz z krwią szedł dopiero na porodówce, więc teraz mam schize bo wszystko...
ewka84 no właśnie tak internety czytam i piszą podobnie jak Ty :-) no zobaczymy... ja to i tak dziwna jestem, zawsze jak gdzieś coś mi sie medycznego dzieje to jestem poza ramami więc sie nie nastawiam... z drugiej strony dobrze że na weekend bo M będzie w domu i nie będę tak schizować sama i...
Wyspałam się! szok... ale brzuch i tak boli więc jak to sie stało że spałam to nie wiem, może już limit zmęczenia wystąpił... M nie chciał mnie zawieźć do szpitala, obdzwonił położną i powiedziała że mam się relaksować i nic sobie nie wkręcać i przyjechać dopiero na przegląd jak będą oznaki...
coś te durnowate skurcze się wyciszyły... chwila wytchnienia a potem co w nocy znowu? wstrętne dziady...
mam dziś ambitny plan na wieczór - długa kąpiel, golenie co się da, a potem jak się zacznie to nie będzie takich chaszczy bo chyba nie zdąży odrosnąć...
pycia17 gratulacje :) piekne wymiarki
ja to chyba muszę na moją porodówkę zadzwonić i zapytać czy mogę podjechać na jakąś wizytę kontrolną jak mojej ginki nie ma a mnie ten brzuch tak napiernicza...
hejka
u mnie straszna noc... skurcze od 23 do 5 rano. Zdycham. Teraz od 7 do 11 troche przysnęłam. Tyłek mnie boli i brzuch. Żadna pozycja nie jest do końca wygodna i nawet przed TV nie mam ochoty zalegnąć bo mi sie coś w nim zaktualizowało i mi kanały moje poznikały. :wściekła/y:
Złośliwość...
u nie dziś skurcze są mocniejsze i taka jakaś napięta jestem... nie chce mi się obiadu gotować więc pizza będzie z zamrażarki.
Popołudniu jak chłopaki zjadą do domu pojedziemy na działkę - tam sobie pokuśtykam w kółeczko.
W nocy nie spałam bo jakoś nie mogłam, a najlepiej śpi mi się nad ranem...