Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
ja to chyba muszę na moją porodówkę zadzwonić i zapytać czy mogę podjechać na jakąś wizytę kontrolną jak mojej ginki nie ma a mnie ten brzuch tak napiernicza...
Jestem juz w pokoju, od 4.30 byłam na porodowce o 8 pani położna przebiła mi pęcherz płodówy i wtedy zaczęło się ale zatrzymało się przy 4 cm skurcze takie mocne ze płakałam dostałam znieczulenie w kręgosłup coś pięknego zero bólu a później parcie godzinę to było najgorsze chciałam do domu wracać.
coś te durnowate skurcze się wyciszyły... chwila wytchnienia a potem co w nocy znowu? wstrętne dziady...
mam dziś ambitny plan na wieczór - długa kąpiel, golenie co się da, a potem jak się zacznie to nie będzie takich chaszczy bo chyba nie zdąży odrosnąć...
Ja pod tym względem przygotowana ale słyszałam jak dziewczyna cięgi zbierała od wrednej położnej bo powiedziała że jest nieogolona a baba do niej z pyskiem na cały korytarz że jak to? Dziewczyna odpowiedziała że z tym brzuchem jest jej już ciężko a ta do niej że trzeba próbować! Pinda durna