A ja się nie dziwię, że nie chciałaś rodzić z mężem, ile to ja się nasłuchałam dziwnych historii po takich porodach, że mężczyzna potem nie widział już kobiety w swojej żonie, wszędzie można takie znaleźć Smyk . To napawa niepokojem, nie sądzicie? Wiem, że to zależy od mężczyzny, ale mimo wszystko..