Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ja karmię Tośkę mm bo naturalnie mi nie wolno. Wcina Bebilon 1 i dopajam ją wodą z dodatkiem granulowanej herbatki na trawienie, nie ma kolek ani żadnych problemów z brzuchem :)
Hej, hej. Melduje sie po krótkiej przerwie ale dzisiaj wreszcie wróciliśmy do domu. Tosia zdrowa jak ryba, ładnie je i przybiera, na razie bez kolek i innych brzuchowych problemów. Dopadła ja żółtaczka ale bilirubina była bardzo niska wiec nas puścili do domu. O 16 jadła i od tamtej pory...
Heh, ledwo sie z Wami przywitałam i już do konkretów przeszłam ;P Bardzo dziękujemy za wszystkie miłe słowa, rano przekaże małej bo niestety nie jesteśmy jeszcze razem na sali ;( Około 11 maja mnie pionizować i dopiero wtedy Tosia na stałe wprowadzi sie do mojej sali bo teraz jesteśmy razem...
Ja właśnie w ogóle nie jestem śpiąca... Mam ochotę skakać z radości ze mala jest zdrowa ;) Doskwiera mi upał ale rodzina sie do mnie wybiera to poproszę żeby mnie chusteczkami mokrymi obsłużyli ;P
Trochę mam chaos w głowie ale to pewnie kwestia szoku a nie samej narkozy ;) dostałam najpierw znieczulenie w kręgosłup ale nie zadziałało wiec od razu narkoza i wyjęto małą :) przetaczano mi 2 razy krew z powodu anemii i czuje nagły przypływ sił ;P brzuch boli jak cholera bo ale tego sie akurat...
o 11:20 urodziła sie moja córcia Tosia ;) niestety musiałam mieć narkoze bo znieczulenie w kręgosłup mnie nie ruszyło.. Tosia urodziła sie w 37+6tc z waga 3300g, mierząc 56cm. Dostała najpierw 9 a zaraz pózniej 10 pkt bo nie płakała. Ale taki jej urok, ze jest cicha i spokojna. Już zaliczyła...
Moja córcia będzie najprawdziwszą majówką! Leżymy sobie na sali porodowej, dostajemy kroplowke, mamy podłączone ktg. Jednak dzisiaj cc bo rano godzinny zapis wyszedł kiepsko mala sie ani razu nie poruszyła i lekarz sie zaniepokoił. Jestem druga w kolejce wiec najpóźniej o 12 będę już na sali...
Zostaje w szpitalu... Tak sie nastawiłam na ta środę, cała rodzina już wie a tu doktorek mi mówi ze jeszcze przełożymy o dzień czy dwa ;( Zmęczona jestem tym czekaniem...
Ja znowu dostałam strasznych duszności... Zaczęło mnie bolec serce, takie uciekajcie koło żeber z lewej strony... Zrobiłam sie blada i odłączono mi natychmiast kroplówki z magnezem. Dostałam tez leki krwiotwórcze i prawdopodobnie będę czekać na cc do czwartku/piątku. A tak sie cieszyłam ze jutro...
Nanncy, na moja tachykardie składa sie ciąża+niedokrwistości+przewodnienie organizmu... Przed ciąża nie miałam problemów z sercem wiec możliwe ze wszystko wróci do normy po porodzie ;)