hej, trochę mnie tu nie było, pamięta mnie ktoś jeszcze? :sorry: Ale podczytywałam Was, więc jestem w miarę na bieżąco.
U mnie w porządku, na ostatniej wizycie w piątek lekarz sprawdził, że serduszko biło, więc znowu trochę odetchnęłam. Ale stres zawsze jest, mam nadzieję, że strach mnie opuści...