ja bylam w identycznej sytuacji kiedy zaszłam w 3 ciążę świat mi się omal nie zawalił...
zmieniałam w tym czasie pracę, mąż byl za granicą..modlilam sie zeby poronić...
teraz po 3 latach nie wyobrażam sobie by mogło go nie być
wierzę, ze dasz sobie rade i twoja miłość macierzyńska nie pozwoli...