Ja byłam u mojej dietetyk przed świętami, bo przygotowywałam jedno ze spotkań świątecznych, na których byłam, więc chciałam wiedzieć, co i jak przygotować, żeby mi nie zaszkodziło w diecie, a inni nie poczuli się jak na innej planecie, którą po wyjściu ode mnie zaczęliby nazywać "nofood" ;)