Trochę mnie uspokoiłyście, ale nie ukrywam, że dalej mam obawy :-( Szczególnie, że mała nie jest mistrzem w ssaniu cyca. Mleczko szybko leci, ona się denerwuje, dławi, w efekcie zaczyna ryczeć i trzeba ją uspokajać parę minut żeby znów zechciała possać pierś. O dziwo w nocy nie ma z tym...