Ja karmię tylko piersią, dwa razy zdarzyło się, że dostała modyfikowane, miałam obolałe i poranione sutki, byłam wyczerpana, zmęczona i sfrustrowana (straszny krzykacz z tej Taleńki) więc tatuś zafundował małej butelkę, żebym mogła trochę odetchnąć. Teraz jest już coraz lepiej, przywykłam do jej...