AGAWA strasznie mi przykro [*][*][*]
Raczysko to paskudna choroba, i tez zabrała wiele osób z mojego otoczenia bliższego i dalszego.
Trzymaj się Agusia.Ściskamy Cię bardzo mocno.
Co do NAszego wyjazdu.
Nadal jest w planach, chociaż jak to sie skonczy to zobaczymy.
Mój mąż dostał duzo lepszą posadę od tej poprzedniej.
Praca równiez na magazynie, tyleże pensja wyzsza o 200 zł( podobno to na poczatek, chociaz pewnie wyjdzie w praniu), praca lzejsza, blizej i na pewno zdrowsza.
Artur był na rozmowie, chyba ze 3 tygodnie temu.Podał swoje warunki, no i facet je przyjał, oddzwonił do niego.Powiedział ze jesli bedzie trzeba to poczeka na naiego nawet 3 miesiace.
Pomimo to Artur jest gotów wyjechać,
Zobaczymy, ja wcale nie jestem pewna, czy wyjedziemy.
Tak sobie pomyslałam, ze moze to jakis znak zebysmy nie wyjezdzali.
W momencie, kiedy decyzja o wyjeździe jest juz podjeta, on dostaje lepszą propozycje pracy.
Moze cos w tym jest, co ;D???