I u nas przyszedl na swiat wyczekany synek, urodzony przez nagłe CC. Jeden jedyny szczęśliwy zarodek i transfer jaki mieliśmy z 2 procedur ivf. Po wielu wylanych łzach, przekopanym przeze mnie internecie z każdej strony w poszukiwaniu informacji ,,jak polepszyc jakość komórek", po zabiegach, wielu załamaniach, strachu o ciążę, a na koniec nieudanych próbach indukcji porodu, przyszedł na świat w piątek nasz cud

Jestemy w nim totalnie zakochani. Jutro wychodzimy do domu i aż ciężko nam w to wszystko uwierzyć, że to się dzieje.