• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

🌷🪻 W marcu wiosna świat rozkręca, niech nam los II kreski wręcza🌸🌻

Nie odpuszczalabym staran, dzialacie w miedzyczasie dalej, a z lekarzami na 2 strone, ale szkoda przegapic w razie w :)
No już nawet pojawił się śluz owulacyjny.. I przestaje boleć jajnik..
Przez okres starań najbardziej brakuje mi chyba takiego spontanicznego zbliżenia, bo nawet w trakcie staran jak starałam sie wyluzować i nie zwracać uwagi, to i tak miałam w glowie czy sie udalo czy nie.. 😞.
Pamiętam jak odzyskać pierwszym staraniu, korzystalam Tylko z aplikacji i starania byky dzien przed i dzien po domniemanej owulacji i focha strzeliłam na meza, ze przez to ze ominęlismy ten dzien to sie nie udalo.. (wtedy nie mialam.pojecia jak to do.konca wszystko działa), ale wtedy się właśnie udało.
Podczas tych obecnych starań, ktore trwaja juz dwa lata, to starania co dwa dni, trzy ani codziennie nie przyniosły skutku
 
reklama
Hejka!
Ja wczoraj skończyłam 🐒. Zaczęły się kłębić złe myśli wczoraj, zwłaszcza, że szwagierka jest w ciąży i zalewa mnie zdjęciami z USG... Trochę to boli. Trochę...bardzo? Wy wiecie o co chodzi, rozumiecie.
Z dobrych rzeczy, wynajęliśmy wczoraj Apartament w Chorwacji na sierpień. Więc to pozwoliło przynajmniej na chwilę oderwać głowę w bardziej przyjemne myśli. To pierwsze samodzielne wakacje za granicą, strasznie się cieszę, zwłaszcza, że będziemy mogli tam świętować 1 rocznicę ślubu
A może z nią porozmawiaj? Czy nie wiedzą że się staracie? Bo ona pewnie po prostu chce się podzielić swoim szczęściem, ale nie wie że Ci przykro 🤔
 
Ja Was dziś tylko na szybko podczytuję bo taki szalony dzień mam w pracy a jeszcze szef mnie tak wyprowadził z równowagi jest przypierdolka do wszystkich i ja sobie nie mam nic do zarzucenia ale jak usłyszałam tekst Ty to mogłabyś dłużej pracować bo dzieci nie masz to się nie masz po co do domu spieszyć to myślałam że go uduszę ale zacisnęłam zęby i rozpłakałam się w aucie…
 
A może z nią porozmawiaj? Czy nie wiedzą że się staracie? Bo ona pewnie po prostu chce się podzielić swoim szczęściem, ale nie wie że Ci przykro
To jest ciężka relacja od pewnego czasu. 🙄
W skrócie, brali ślub rok przed nami, ale ślubu im się zachciało dopiero wtedy, gdy my zaczęliśmy mówić o tym głośno, jak już się zdecydowaliśmy, że w 2024 będzie wesele, to oni w ten sam dzień zanim zdążyliśmy powiedzieć, wylecieli z informacją, że we wrześniu biorą ślub. To odpuściliśmy z mężem. Wzięliśmy rok później.
TRoche niesmak pozostał, ale dobra, po czasie, jakoś pół roku przed naszym weselem kontakt bardzo nam się poprawił, nawet mogę powiedzieć, że byłyśmy bardzo blisko, wiedzieli wszystko o nas i wzajemnie. Miesiąc po ślubie powiedziałam jej, że chcemy się starać o dziecko. Ona pogratulowała decyzji i powiedziała że oni raczej latem będą chcieli zacząć starania i że trzyma kciuki za nas. Po czym dosłownie 2 miesiące po tym, wyskakuje na forum rodzinnym przy obiedzie, że jest w ciąży i że nie mogła się już doczekać kiedy w końcu zajdzie, bo te 2 miesiące były tak bardzo ciężkie jak się nie udawało.... A teraz wali mi dobre rady na temat tego, że mamy się "nie starać" to wyjdzie i że ona jest zaskoczona, że jej z pcos się udało tak szybko. A wiedziała, że my się staramy i że coś nie wychodzi "od razu". Nie wiem jak to interpretować szczerze mówiąc. Z jednej strony się cieszę a z drugiej mamy z mężem takie odczucia, jakby na siłę starała się być ze wszystkim przed nami...a jest rok młodsza od nas. Jej mąż od 3 lat nie pracuje, gra w gry i ma w dupie fakt, że teraz już serio musi dorosnąć, bo będzie ojcem. I jest nam przykro, że ona się zdecydowała mimo wszystko na dziecko teraz, jak wie, jaka jest sytuacja i że im brakuje od wypłaty do wypłaty, bo tylko ona zarabia...
Jest świadoma tego, że my nadal się staramy a zalewa mnie ciążowymi zdjęciami i ciągle wysyła rolki o ciąży na IG. Chyba czas rozluźnić kontakt. I będziemy im musieli powiedzieć wprost, że nas to boli i że możemy rozmawiać o ich dziecku, jasne, że cieszymy się, ale wysyłanie rolek i codzienne emanowanie tym jest dla nas przykre.
 
Tak, rano normalnie zrobie, ale boje sie, ze brak mocniejszej kreski mnie totalnie wylaczy.. ale na bete musze pojechac zeby wiedziec na czym stoje, chociaz boje sie ze to sobota i moze nie byc wynikow
Możesz zrobić dzisiaj wieczorem czy coś. Teraz już nie musi być tak naprawdę z pierwszego moczu, bo jak beta rośnie w ciągu dnia to i testy są ciemniejsze.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry