• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

🌷🪻 W marcu wiosna świat rozkręca, niech nam los II kreski wręcza🌸🌻

reklama
Mam urodziny 13 kwietnia i poproszę,afirmuje - żądam wręcz pięknego prezentu i czuje w kościach ,że będzie dobrze! 😘🫂💚
Też jestem po ektopowych (grudzień 23r i sierpień 25) i rollercoaster emocji napewno też by mną zawładnął, gdybym była w najbliższym czasie w ciąży
Tez mam urodziny w kwietniu, afirmuje jak Ty! ♥️
Zrobiłam facelle albo już mam omamy bo chcę widzieć albo cały czas tu się wyłania cień.
No kurde jest!!!
Cześć moje piękne 🥰
Wróciłam po kilku dniach, sytuacja sie trochę uspokoiła. Tatę jutro wypuszczają ze szpitala, teraz przed nim czas na rekonwalescencję w domu, na kilka dni pojade mu pomóc, ogarnąćnowe leki, dawkowanie itp.

Ze spraw staraczkowych: wczoraj piękny pik wyłapany w południe i podziałane było pt i ndz, więc zaczynam najdłuższy okres miesiąca. Zostanę na tym testowaniu 27.03, to będzie 12dpo.
Super, ze wszystko idzie w dobrym kierunku! A tata dobrze sie juz czuje?
 
Dzień dobry w deszczowy poniedziałek.. Miałam nadzieję, że wczoraj zadziałamy coś z mężem, ale finalnie skończyło się na kłótni.. Chyba nas już oboje przepraszają te starania. Mąż znowu wyjechał z tekstem, że jak będzie drugie dziecko to będzie, jak nie to nie 😞 i że mam się cieszyć, że mam jedno, bo inni nawet jednego nie mają 😞. Podejrzewam, że jeżeli problem leżał by po mojej stronie, to miałby inne podejście do tego. Od dwóch tygodni od kiedy w sumie ponowil badanie nasienia, to czuję że jestem z tym sama. Pewnie spodziewał się innych wyników i w ogóle..
Jutro mamy umówioną pierwszą wizytę w klinice niepłodności. Boję się czy się nie rozmyśli, a jak pojedzie to tylko dlatego aby to odbębnić.. Chciałabym mieć te starania za sobą.. Chciałabym w końcu mieć te starania za sobą i tulić w ramionach nasz drugi cud.. Moim marzeniem zawsze było mieć dwójkę dzieci, najlepiej chłopca i dziewczynkę i to z nieduża różnica wieku..
Przepraszam za zal post..
Poza tym nie wiem co tam sie w tym cyklu u mnie dzieje, bo od piątku strasznie boli mnie lewy jajnik, na chwile przestaje i znowu zaczyna.. Śluzu praktycznie w ogóle nie ma. I w sumie nie wiem na czym stoję l. Wg aplikacji owulacja dzisiaj, ale wg bolu to zgłupiałam. Zawsze czulam jajnik, potem byl sluz i wszystko książkowo. A teraz jakis cyrk i nie wiem czy jestem przed czy po.. czy w ogóle.
 
Dzień dobry w deszczowy poniedziałek.. Miałam nadzieję, że wczoraj zadziałamy coś z mężem, ale finalnie skończyło się na kłótni.. Chyba nas już oboje przepraszają te starania. Mąż znowu wyjechał z tekstem, że jak będzie drugie dziecko to będzie, jak nie to nie 😞 i że mam się cieszyć, że mam jedno, bo inni nawet jednego nie mają 😞. Podejrzewam, że jeżeli problem leżał by po mojej stronie, to miałby inne podejście do tego. Od dwóch tygodni od kiedy w sumie ponowil badanie nasienia, to czuję że jestem z tym sama. Pewnie spodziewał się innych wyników i w ogóle..
Jutro mamy umówioną pierwszą wizytę w klinice niepłodności. Boję się czy się nie rozmyśli, a jak pojedzie to tylko dlatego aby to odbębnić.. Chciałabym mieć te starania za sobą.. Chciałabym w końcu mieć te starania za sobą i tulić w ramionach nasz drugi cud.. Moim marzeniem zawsze było mieć dwójkę dzieci, najlepiej chłopca i dziewczynkę i to z nieduża różnica wieku..
Przepraszam za zal post..
Poza tym nie wiem co tam sie w tym cyklu u mnie dzieje, bo od piątku strasznie boli mnie lewy jajnik, na chwile przestaje i znowu zaczyna.. Śluzu praktycznie w ogóle nie ma. I w sumie nie wiem na czym stoję l. Wg aplikacji owulacja dzisiaj, ale wg bolu to zgłupiałam. Zawsze czulam jajnik, potem byl sluz i wszystko książkowo. A teraz jakis cyrk i nie wiem czy jestem przed czy po.. czy w ogóle.
Hej, przecież my jesteśmy od żal postów! Wyładuj się tutaj, że w domu się niepotrzebnie nie nakręcać.
No chłopy niestety czasem nie wiedzą z czym się mierzymy, choćby nie wiem jak się starał. Nakładacie na siebie presję, że już teraz trzeba, działać w tej chwili i często frustracja bierze górę.
Robisz jakiś monitoring? Konsultacja z lekarzem, żeby sprawdził na jakim etapie cyklu jesteś?
Ściskam Cię mocno! 🫂
 
Hej, przecież my jesteśmy od żal postów! Wyładuj się tutaj, że w domu się niepotrzebnie nie nakręcać.
No chłopy niestety czasem nie wiedzą z czym się mierzymy, choćby nie wiem jak się starał. Nakładacie na siebie presję, że już teraz trzeba, działać w tej chwili i często frustracja bierze górę.
Robisz jakiś monitoring? Konsultacja z lekarzem, żeby sprawdził na jakim etapie cyklu jesteś?
Ściskam Cię mocno! 🫂
Dziękuję ❤️
Na początku starań chodziłam na monitoring itp., ale z czasem odpuściłam, bo wszystko było jak w zegarku. No I znaleźliśmy przyczynę niepowodzeń u męża.
Też bym chciała pozbyć się tej presji, ale są tylko dwa wyjścia albo próbować aż się uda.. Albo się poddać i zaprzestać starań. Tylko wydaje mi się, że tyle sprawdzania, badań, wydanych już pieniędzy itp., to chyba najgorszą opcją jest teraz się poddać..
 
Dzień dobry w deszczowy poniedziałek.. Miałam nadzieję, że wczoraj zadziałamy coś z mężem, ale finalnie skończyło się na kłótni.. Chyba nas już oboje przepraszają te starania. Mąż znowu wyjechał z tekstem, że jak będzie drugie dziecko to będzie, jak nie to nie 😞 i że mam się cieszyć, że mam jedno, bo inni nawet jednego nie mają 😞. Podejrzewam, że jeżeli problem leżał by po mojej stronie, to miałby inne podejście do tego. Od dwóch tygodni od kiedy w sumie ponowil badanie nasienia, to czuję że jestem z tym sama. Pewnie spodziewał się innych wyników i w ogóle..
Jutro mamy umówioną pierwszą wizytę w klinice niepłodności. Boję się czy się nie rozmyśli, a jak pojedzie to tylko dlatego aby to odbębnić.. Chciałabym mieć te starania za sobą.. Chciałabym w końcu mieć te starania za sobą i tulić w ramionach nasz drugi cud.. Moim marzeniem zawsze było mieć dwójkę dzieci, najlepiej chłopca i dziewczynkę i to z nieduża różnica wieku..
Przepraszam za zal post..
Poza tym nie wiem co tam sie w tym cyklu u mnie dzieje, bo od piątku strasznie boli mnie lewy jajnik, na chwile przestaje i znowu zaczyna.. Śluzu praktycznie w ogóle nie ma. I w sumie nie wiem na czym stoję l. Wg aplikacji owulacja dzisiaj, ale wg bolu to zgłupiałam. Zawsze czulam jajnik, potem byl sluz i wszystko książkowo. A teraz jakis cyrk i nie wiem czy jestem przed czy po.. czy w ogóle.
Myślę że nawet jak pójdzie z takim nastawieniem jak wspomniałaś, to może na wizycie tak to lekarz wytłumaczy, że zmięknie, i za to trzymam kciuki. Niech poczuje, że mimo iż czynnik jest męski to warto się postarać o powiększenie rodziny 🫶🏻🍀
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry