Jajowodu oba mam, po pęknięciu zszyli. Drożności nie robiłam, lekarz w tamtym roku powiedział, że nie ma sensu robić już drożności tylko przygotowywać się do in vitro (mam też nieprawidłowy kariotyp) ale nie zabroni nam się starać naturalnie. A nie ma sensu robić bo na 99% są niedrożne/uszkodzone patrząc na moją historię.Ja mam czasami bóle w miejscu po jajowodzie. A Ty swój masz? Robiłaś drożność? Wybacz jeżeli coś przeoczyłam.
Ja dwa razy miałam operowaną lewą stronę a ginekolodzy,których spotkałam nie zlecili mi ani razu drożności,żeby sprawdzić czy prawy jest szczelny... A nie będę prywatnie robić bo to ok tysiąc zł kosztuje także póki co zdam się na to ,że "z USG i podczas operacji prawy jajowód wyglądał dobrze w kamerze).
Wiadomo,że każde kłucie wywołuje niepokójale nie ma się co martwić na zapas