Emilia_97
Fanka BB :)
Widzę dziewczyny, że sporo nas po stracie mamy/taty. U mnie mama zmarła w październiku 2024 więc takie półtora roku temu. Miała 46 lat, to było dla mnie ciężkie dwa miesiące wcześniej urodziłam. Pamiętam jeszcze jak powiedziałam, że teraz będę jej potrzebować, ale niestety los miał inne plany. Jednego dnia miałam pogrzeb mamy (piątek) dzień później w sobotę chrzest córeczki. Teraz jak patrzę na zdjęcia z tamtego dnia to nawet nie jestem podobna do siebie tak mnie to wszystko przeczołgało. 