Przepraszam że się wtrącę nie proszona, mój mąż w styczniu na seminogramie miał 78% plemników nieruchliwych, 100% uszkodzonych czyli morfologia 0%. Zrobiliśmy posiew nasienia, okazało się że miał kompletnie bezobjawową infekcje która oblepiała plemniki i powodowała te zniszczenia, 20 dni antybiotyku i w marcu mieliśmy już 9 milionów prawidłowych plemników o ruchu szybkim postępowym i w tym samym miesiącu dwie kreski na teście ciążowym


nie załamujcie się, szukajcie rozwiązania

trzymam kciuki, głowa do góry!