• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwiecień plecień, bo przeplata - betę, test ciążowy i owulaka 🌷🐣

Dziewczyny zgłupiałam teraz. Weszłam na alab zobaczyć czy mam świeże wyniki i teraz nie wiem czy moja beta to 20.00 czy <20.00
Granica oznaczalnosci aparatu. Dla tego badania akurat jest aparat z takim zakresem w labie ale… wychodzi na to ze wynik był bliski 20 i jak @Kaalaa pisze puścili jeszcze raz. Wynik nr 1 mógł wyjść np 13 a wynik nr2 18. Niską betę ciężko wyliczyć
 
reklama
Pół dnia człowieka nie ma i dopadły mi moje kwoczki smutki.
Akysz! Wiem jak starania ryja banie, oj cholera jak ryja. Każda myśl jest o tym, z czasem biały test już tak nie boli. Boli ale mniej, bo to już trochę przyzwyczajenie bo ileż można płakać. Cieszę się że dzielicie się super wiedzą o in vitro i lekarzach.
Ale póki co, póki jeszcze jesteśmy tu wszystkie zapamiętajcie jedno- robicie co możecie. Nigdy nie wmawiajcie sobie, że jesteście gorsze. Każda z Was jest wspaniałą dobrą duszyczką.
I by nie było, laczuś
Angry Hit GIF
Tak jest. Będzie dobrze 😊
 
Granica oznaczalnosci aparatu. Dla tego badania akurat jest aparat z takim zakresem w labie ale… wychodzi na to ze wynik był bliski 20 i jak @Kaalaa pisze puścili jeszcze raz. Wynik nr 1 mógł wyjść np 13 a wynik nr2 18. Niską betę ciężko wyliczyć
Pozostaje mi czekać na kolejny wynik lub na piątek jak będę mogła wyjść z pracy wcześniej. Co ma być to będzie ✊🏻🍀
 
Jak tylko jeden niedrożny to zostaje drugi. Zależy dlaczego niedrożny - wiem że do się udrożnić. Ewentualnie zostaje invitro.
No właśnie tego nie wiem, bo to koleżanki wyniki, ale w sumie też to przeżywam, bo długo się starają i bardzo im kibicuje. Drugi jej pewnie usuną bo ma wodniaka 🫠 a invitro nie wchodzi w grę z tego co mówila 😔
 
Zależy doborowego miejsca jedziesz do niej bo ona w 2 miejscach przyjmuje i z tego co się orientuję były dwie różne ceny . A ona już wróciła wgl do pracy po urodzenia synka?
Wraca powoli, widzę wizytę na 21.04 w Jaworznie w jej klinice 😁 nie jestem jej fanką, pracowała kiedyś w moim szpitalu i opinie ma świetną. Zresztą koleżanki też zadowolone więc zobaczymy jak moja wizyta w czwartek 😁
Ale ta Pani z leczeniem niepłodności to chyba mało ma wspólnego- z tego co jest napisane na portalu znany lekarz. Ona chyba tak ogólnie od ginekologii i estetyki.
Ja bym doradzała pójść na konsultacje do klinik niepłodności. Dla porównania mam dwóch specjalistów i cennik konsultacji. Dodatkowo przy konsultacji robią badania (oczywiście płatne robioneprzed wizytą ok 2 godz. Wcześniej) których wyniki omawia się od razu na wizycie. Czyli od razu jakieś informacje.
Właśnie głównie działa z niepłodnością 😊 dzięki za polecenia, niestety jestem z południa Polski, nie opłaca mi się dojeżdżać aż tak daleko 🥲
 
Pytałam wcześniej, ale dużo się działo. Czy niedrozny jajowod zamyka szanse czy można go udroznic? 🤔 Bo przegrodę w macicy to pewnie histereskopia można załatwić 🤔
Czasami przy drożności da się „przepchnąć” ten jajowód tak, żeby był sprawny. Przegrodę w histeroskopii na luzie się usunie, przynajmniej w większości przypadków 😁
 
Wraca powoli, widzę wizytę na 21.04 w Jaworznie w jej klinice 😁 nie jestem jej fanką, pracowała kiedyś w moim szpitalu i opinie ma świetną. Zresztą koleżanki też zadowolone więc zobaczymy jak moja wizyta w czwartek 😁

Właśnie głównie działa z niepłodnością 😊 dzięki za polecenia, niestety jestem z południa Polski, nie opłaca mi się dojeżdżać aż tak daleko 🥲
Ja ją znam też z instagrama bo tam się leczyła basia z instagrama nauczycielkaipies . No właśnie opinie ma dobre też o niej myślałam m, ale koniec końców udało mi wiele zrobić na NFZ z refundowanego programu .
 
reklama
No właśnie tego nie wiem, bo to koleżanki wyniki, ale w sumie też to przeżywam, bo długo się starają i bardzo im kibicuje. Drugi jej pewnie usuną bo ma wodniaka 🫠 a invitro nie wchodzi w grę z tego co mówila 😔
No tak. My też zastanawialiśmy się nad invitro. Ja nad przyjęciem komórki dawczyni Ok rok się oswajałam- w sumie walczyłam ze swoimi dokąd się da. No i mam teraz 43 lata tyle a zaczynaliśmy zastanawiać się nad dzieckiem jak miałam 36 lat. Do kliniki trafiliśmy jak miałam 37 i kiedy lekarz na pierwszej wizycie (konsultacji- ja w 5dc) lekarz powiedział No to zaczynamy od dziś z zastrzykami i za dwa tygodnie transtej a jak dobrze pójdzie to za 9 mcy bobas to byliśmy przerażeni JAK TO JUŻ! TAK SZYBKO?
No i nie udało się za pierwszym , za czwartym biochem i za piątym też nie. Za tydzień próbujemy z komórką dawczyni a nasze szanse na powodzenie wzrastają z 10% na 50-60%
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry