Pół dnia człowieka nie ma i dopadły mi moje kwoczki smutki.
Akysz! Wiem jak starania ryja banie, oj cholera jak ryja. Każda myśl jest o tym, z czasem biały test już tak nie boli. Boli ale mniej, bo to już trochę przyzwyczajenie bo ileż można płakać. Cieszę się że dzielicie się super wiedzą o in vitro i lekarzach.
Ale póki co, póki jeszcze jesteśmy tu wszystkie zapamiętajcie jedno- robicie co możecie. Nigdy nie wmawiajcie sobie, że jesteście gorsze. Każda z Was jest wspaniałą dobrą duszyczką.
I by nie było, laczuś