taisiya
Fanka BB :)
Ciężkie to są decyzję i podziwiam ze macie w sobie tyle siły żeby walczyć o dzidziusiaNo tak. My też zastanawialiśmy się nad invitro. Ja nad przyjęciem komórki dawczyni Ok rok się oswajałam- w sumie walczyłam ze swoimi dokąd się da. No i mam teraz 43 lata tyle a zaczynaliśmy zastanawiać się nad dzieckiem jak miałam 36 lat. Do kliniki trafiliśmy jak miałam 37 i kiedy lekarz na pierwszej wizycie (konsultacji- ja w 5dc) lekarz powiedział No to zaczynamy od dziś z zastrzykami i za dwa tygodnie transtej a jak dobrze pójdzie to za 9 mcy bobas to byliśmy przerażeni JAK TO JUŻ! TAK SZYBKO?
No i nie udało się za pierwszym , za czwartym biochem i za piątym też nie. Za tydzień próbujemy z komórką dawczyni a nasze szanse na powodzenie wzrastają z 10% na 50-60%