Przestało bić serduszko prawdopodobnie bardzo poważna wada genetyczna serca. To był 10 tydzień.
Zostaliśmy bardzo źle potraktowani przez pierwszego ginekologa i odesłani z niczym do domu bez zdjęcia z USG bez notatki że jest brak akcji serca. Bez skierowania do szpitala w razie czego , bo zadecydowałam że chce poronic w domu bez jakichkolwiek informacji jak to może wyglądać w warunkach domowych i na co zwrócić uwagę i kiedy zareagować… dopiero jak poszliśmy na potwierdzenie to trafiliśmy na Panią ginekolog mega empatyczną która jak się okazało zna tamtego lekarza i to że złej strony mimo że ma dobre opinie… dostałam w razie czego skierowanie do szpitala i gdyby w ciągu 2 tygodni się nie udało samoistnie mam iść do szpitala ale popiera decyzję o samoistnym poronieniu bo szybciej dochodzi się do siebie i nie ma ingerencji w ciało co mogłoby się różnie skończyć..