• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maj przynosi dobre wieści, dwie kreseczki serce pieści 🐝🩷

Muszę się z Wami czymś podzielić…
Ten tydzień w moim domu rodzinnym dużo mi dał trochę sobie poukładałam w głowie (tak mi się przynajmniej wydaje) postanowiłam, że raczej nie będę sprawdzać czy jest owulacja nie będę się spinać pod kątem mierzenia temperatury etc.. jak się uda to się uda ale co jest najgorsze, co ciężko mi przepracować to mimo, że chcemy bardzo mieć dziecko to tak strasznie boję się zajść w ciążę… 😢
Ja też już drugi miesiąc nie sprawdzam owulacji i odpuściłam sobie sprawdzanie wszystkiego. I jak się uda to fajnie. Możliwe, że do tego wrócę w którymś miesiącu. Jeżeli czujesz, że potrzebujesz odsapnięcia to bardzo polecam, bo odświeża to głowę. :)
 
reklama
Ehh niestety też nie miałam na dziś wszystkich wyników, bo ciągle czekam. Ale myślałam, że porozmawiamy o tej adenomiozie a on się uczepił jakichś dziwnych badań, o niektórych w ogóle pierwszy raz w życiu słyszałam. Trochę mnie wyśmiał, że tak przychodzę "bez wyników" gdzie przecież my już większość mamy przebadane. Liczyłam, że chociaż podpowie jakie badania zrobić dla immunologa bo sorry, ale nie będę płacić za wizytę 400 zł tylko po to, by się dowiedzieć, co mam zbadać. Na szczęście jest forum i więcej się od dziewczyn stąd dowiedziałam 🤡 Nie zrobił mi nawet USG. Ciągle go pytałam jak to jest z tą adenomiozą, czy to faktycznie jest tak, że zarodek trafia w to "brzydkie" miejsce w macicy i przez to nie może się rozwijać to kręcił strasznie, mówił że nie, że to nie ma żadnego znaczenia ale nie umial mi tego wytłumaczyć. Ja wiem, że nie mam jeszcze wyników i faktycznie trochę to strzelanie na ślepo, ale mam po tej wizycie tylko większy mętlik. Mówiłam też o tym, że bez stymulacji nie zachodzę w ciążę to też kompletnie olał ten temat, tak jakby on potraktował tę wizytę jako taką jednorazową, dodatkową a nie z myślą, że będę się chciała leczyć w tej klinice. Aha, in vitro u nas nie ma sensu, nie da się podać zarodka w konkretne miejsce. Zresztą powiedział, że przy tych moich poronieniach i tak nie łapiemy się na refundację 🙃
 
Ehh niestety też nie miałam na dziś wszystkich wyników, bo ciągle czekam. Ale myślałam, że porozmawiamy o tej adenomiozie a on się uczepił jakichś dziwnych badań, o niektórych w ogóle pierwszy raz w życiu słyszałam. Trochę mnie wyśmiał, że tak przychodzę "bez wyników" gdzie przecież my już większość mamy przebadane. Liczyłam, że chociaż podpowie jakie badania zrobić dla immunologa bo sorry, ale nie będę płacić za wizytę 400 zł tylko po to, by się dowiedzieć, co mam zbadać. Na szczęście jest forum i więcej się od dziewczyn stąd dowiedziałam 🤡 Nie zrobił mi nawet USG. Ciągle go pytałam jak to jest z tą adenomiozą, czy to faktycznie jest tak, że zarodek trafia w to "brzydkie" miejsce w macicy i przez to nie może się rozwijać to kręcił strasznie, mówił że nie, że to nie ma żadnego znaczenia ale nie umial mi tego wytłumaczyć. Ja wiem, że nie mam jeszcze wyników i faktycznie trochę to strzelanie na ślepo, ale mam po tej wizycie tylko większy mętlik. Mówiłam też o tym, że bez stymulacji nie zachodzę w ciążę to też kompletnie olał ten temat, tak jakby on potraktował tę wizytę jako taką jednorazową, dodatkową a nie z myślą, że będę się chciała leczyć w tej klinice. Aha, in vitro u nas nie ma sensu, nie da się podać zarodka w konkretne miejsce. Zresztą powiedział, że przy tych moich poronieniach i tak nie łapiemy się na refundację 🙃
Wygląda na to że jest mało kompetentny w temacie skoro nie chciał Ci wytłumaczyć, nie ma w sumie znaczenia czy to jest wysoce i mało prawdopodobne, zadałaś pytanie specjaliście a on widocznie nie potrafił odpowiedzieć 😑 u Ciebie stwierdzono tą adenomioze czy tylko takie przypuszczenia masz? 🤔
 
Dziewczyny, a jak z zapisami? Ktoś zgłasza zażalenia, coś pominęłam? Dajcie znać to zmienię ☀️
Nie chcę też sama z siebie wpisywać 🌿, jak nie mam konkretnego info, że przyszedł okres. Stąd też braki na 1 stronie przy zapisujących się na początku maja ☹️
Ja zgłaszałam testy na 18 maja, dzis 5dpo na razie cisza, jedyne co to od wczoraj mi opryszczka wyszła, po tym katarze weekendowym. Mówię sobie dobrze, niech organizm walczy sobie z infekcją a zarodek niepostrzeżenie sobie zrobi chlup w ścianki macicy 😁
 
Wygląda na to że jest mało kompetentny w temacie skoro nie chciał Ci wytłumaczyć, nie ma w sumie znaczenia czy to jest wysoce i mało prawdopodobne, zadałaś pytanie specjaliście a on widocznie nie potrafił odpowiedzieć 😑 u Ciebie stwierdzono tą adenomioze czy tylko takie przypuszczenia masz? 🤔
Czekam jeszcze na ten nieszczęsny wynik wycinka CD 138. Bo mówili, że być może jest "tylko" stan zapalny i dlatego tak to wygląda, ale raczej skłaniają się ku adenomiozie. Wiesz, ja miałam tyle razy łyżeczkowanie że to jest niestety bardzo prawdopodobne. Zbieram się, żeby złożyć skargę na szpital za te niepotrzebne zabiegi
 
Ehh niestety też nie miałam na dziś wszystkich wyników, bo ciągle czekam. Ale myślałam, że porozmawiamy o tej adenomiozie a on się uczepił jakichś dziwnych badań, o niektórych w ogóle pierwszy raz w życiu słyszałam. Trochę mnie wyśmiał, że tak przychodzę "bez wyników" gdzie przecież my już większość mamy przebadane. Liczyłam, że chociaż podpowie jakie badania zrobić dla immunologa bo sorry, ale nie będę płacić za wizytę 400 zł tylko po to, by się dowiedzieć, co mam zbadać. Na szczęście jest forum i więcej się od dziewczyn stąd dowiedziałam 🤡 Nie zrobił mi nawet USG. Ciągle go pytałam jak to jest z tą adenomiozą, czy to faktycznie jest tak, że zarodek trafia w to "brzydkie" miejsce w macicy i przez to nie może się rozwijać to kręcił strasznie, mówił że nie, że to nie ma żadnego znaczenia ale nie umial mi tego wytłumaczyć. Ja wiem, że nie mam jeszcze wyników i faktycznie trochę to strzelanie na ślepo, ale mam po tej wizycie tylko większy mętlik. Mówiłam też o tym, że bez stymulacji nie zachodzę w ciążę to też kompletnie olał ten temat, tak jakby on potraktował tę wizytę jako taką jednorazową, dodatkową a nie z myślą, że będę się chciała leczyć w tej klinice. Aha, in vitro u nas nie ma sensu, nie da się podać zarodka w konkretne miejsce. Zresztą powiedział, że przy tych moich poronieniach i tak nie łapiemy się na refundację 🙃
Przykro mi, że tak się poczułaś. Ja właśnie przed tą wizytą też zastanawiałam się, jaka to będzie jakość wizyty za 1 zł, ale udało mi się trafić konkretnie. Wierzę, że znajdziesz kogoś, kto potraktuje Twój przypadek poważnie i z konkretnym planem 🫂
 
reklama
Przykro mi, że tak się poczułaś. Ja właśnie przed tą wizytą też zastanawiałam się, jaka to będzie jakość wizyty za 1 zł, ale udało mi się trafić konkretnie. Wierzę, że znajdziesz kogoś, kto potraktuje Twój przypadek poważnie i z konkretnym planem 🫂
Wydaje mi się, że lekarz nie wiedział o tym, że to jest wizyta w ramach tej promocji. A nawet jeśli, to nie ma prawa traktować takich pacjentek inaczej. Jakbym za taką wizytę normalnie zapłaciła, to byłabym zła. No cóż, będę pewnie próbowała jeszcze raz u innego lekarza w tej klinice bo nie mam innego pomysłu. Ale najpierw te badania
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry