• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maj przynosi dobre wieści, dwie kreseczki serce pieści 🐝🩷

reklama
Dziewczyny.. mam pytanie do tych które w ogóle nie mają dzieci, a długo się starają. Czy u Was w bliskiej rodzinie ciocia itd miał ktos problem z zajściem w ciążę lub jest bezdzietny?
Dziś Pani w laboratorium powiedziała, żeby zwrócić uwagę na bardziej duchowe rzeczy. Poleciła mi profil na Ig „jasnoczuje” i jest tam opowiadanie o dziewczynie, która nie miała dzieci, bo w dzieciństwie usłyszała coś co zapadło jej w pamięci w temacie ciąży, miała przez to blokadę przed zajściem w ciążę… po przepracowaniu tego udało jej się zostać mamą… ja jestem z tych osob, które trochę wierzą w takie rzeczy… 📚🔍🪇
U mnie w rodzinie nie było takiego problemu. Bratowa myślała, że będzie miała problem bo ma jeden jajnik ale zaszła za 6 cyklem chyba. Ja miałam bardzo długo strach przed ciążą. Z Mężem jestem już 10 lat ale zaczynaliśmy być ze sobą jak mieliśmy 19 lat i bardzo długo zwlekałam żeby współżyć tylko ze strachu przed ciążą. Nawet bałam się kończenia w środku w prezerwatywie 🫣
Najlepszy hit odwaliłam jak miałam 18 lat i byłam z wcześniejszym chłopakiem. Nie współżyliśmy tylko były takie macanki. A tu nagle okres spóźnia się z tydzień. No i ja już sobie nadumałam, że na pewno jestem w ciąży i powiedziałam o tym strachu mamie. Powiedziała, że jak się sprawa nie wyjaśni to na pewno nie pójdę na 18 koleżanki i bardzo zła na mnie była. Wcale się nie dziwię 😂 przyniosłam jej negatywny test ciążowy i chwilę później dostałam okres, ale co ja miałam w głowie, że uroiłam sobie ciążę bez seksu to nie wiem. Myśląc o tym czuje cringe 😂 Natomiast długo miałam coś takiego że omg, byle nie wpadka. No to teraz mamy, że jak jednak chcemy to nie dla psa kiełbasa 🥲
Czy to wszystko ma jakiś wpływ na naszą teraźniejszość - nie wiem, może i dobrze, że byłam taka ostrożna, bo patrząc jakie siano w głowie miałam w czasach nastoletnich to może skończyłoby się to dzieckiem z najgorszym możliwym kandydatem w czasach licealnych 🤣
 
To skąd ten pośpiech? Poprzedni cykl też był bezowulacyjny?
Nie, tam progesteron i skok temperatury wskazywały na owulację. Ale monitoringu nie było.

Jeśli chce mieć jakiekolwiek szanse na zajście w ciążę przed powrotem do pracy to czuję, że muszę działać. Bo w tym cyklu coś się słabo zadziało. A nie zostało mi dużo czasu, żeby nie powiedzieć wręcz że mam go już bardzo mało.
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyny wrocilam z pracy i zrobilam. Kreska jest dużo ciemniejsza ! Ja pierdo....leeeee
1000029672.jpg
 
Cykl bezowulacyjny może się trafić raz/dwa razy do roku i jest to totalnie normalne 🥰 standardowo lekarze przepisują stymulację po roku starań, chyba że jesteś powyżej 35 rż, wtedy można działać po 6 miesiącach. Znam jednak przypadki lekarzy, którzy wystawiali stymulację wcześniej, ale najczęściej w ogóle to nie było potrzebne 😅
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry