Ubić tego psa to mało... :wściekła/y:
Pojechaliśmy dziś na działkę, Kacper jak zawsze siedział z tyłu z psami, zdjęłam mu sandałki, żeby nie siedział w nich w samochodzie. Dojechaliśmy, zakładam jednego, sięgam po drugiego, a tam wyżarte metalowe zapięcia:baffled: oczywiście mnóstwo rzeczy na...