No a u mnie to znowu inaczej, Kinga dużo marudzi wcześniej, ale sam moment przebijania się zęba i wychodzenia na światło dzienne nie jest u niej chyba bolesny. Jeden ząb wyszedł w ciągu dnia i nie było jakoś wiecej płaczu niż zwykle, a drugi w nocy i trzeci w nocy i też mi całej nocy nie...