pilanka to nie jest tak, że nie mam zdania. Raz zdarzyło mi się wyjść,(na godz. dosłownie) co 5 min były smsy, pytania czy juz wracam, co chwilę dzwonił, a jak wróciłam do domu to wielkie wylewanie żali, że on wiecznie zmęczony, nie ma siły itd. ale żeby iść do mamusi pociąć drzewo, czy zrobić...