Witam cała i szczęśliwa ;)))))))))))))))):-):-):-):-):-)
Narazie niemiałam czasu aby was poczytac, ale mam nadzieję że jak już się ogarnę to troszkę nadrobię zaległości.
A więc: z piątku na sobotę o 24:30 poczułam pierwsze skurcze, od razu były co 7 minut, potem na przemian 6, 5,4,6,5 itd...